degustacja#186 BenRiach 2005 Pated/Port Cask (2679)

Tagi

, , ,

BenRiach 2005 Pated/Port Cask (2679)

Szkocja, Speyside

fot. Michał Kortas

http://www.pijewhisky.pl/

Kolejna edycja Whisky & Friends już za nami. Niestety nie mogłem pojawić się na miejscu ale nawiązując do festiwalu mogę za to spędzić dziś trochę czasu z butelką ze stajni organizatora tego wydarzenia czyli M&P.

Jest to whisky wchodząca w skład 14-tej partii singlecask’ów BenRiach’a, która obejmuje siedem wypustów w wieku 9-12 lat. Dostępne są Vigin Oak (2006), first fill sherry (2005) oraz pięć edycji torfowych:  first-fill Marsala hogshead (2008), first-fill Sherry butts ( dwie różne beczki z 2007) oraz  first-fill Port pipes (2008 oraz 2005). Tę młodszą z beczki pierwszego napełniania po Porto dziś właśnie Wam przedstawiam.

Nos – torfowy i lekko słodki, alkoholowy, wiśnia z jabłkiem, miśki haribo, maliny oraz trochę dębu

Smak – torfu jest tu znacznie więcej, uderza dość mocno przykrywając chmurką dymu maliny, marmoladę pomarańczową, czeskie landrynki, czarną herbatę i dąb

Finisz – średniej długości, dymny z posmakiem czerwonych owoców

W trzech zdaniach: Nieźle zbalansowana i w miarę równa whisky. Nos jest dość alkoholowy jednak z każdym krokiem dalej jest coraz lepiej. Torf nie dominuje, raczej jest partnerem dla wyraźnych akcentów ciemnych owoców. Dobra pozycja na codziennego drama.

Zawartość alkoholu 53,1% , cena ok 400zł

Moja ocena 5,5/10

Reklamy

degustacja#185 BEN NEVIS 1990 Silver Seal

Tagi

, , ,

BEN NEVIS 1990 Silver Seal

Szkocja, Highlands

Mówi się, że whisky szkodzi zdrowiu…ale zwykle kiedy jej brakuje! Ponieważ zdrowie jest dla mnie sprawą priorytetową, wolę dmuchać na zimne. Dzisiejszy wieczór profilaktycznie spędzam z 22-letnią whisky wydaną przez niezależnego włoskiego bottlera Silver Seal.

Przedstawiana dziś whisky była destylowana w roku 1990, butelkowanie z mocą beczki na poziomie 60,4% ABV nastąpiło w listopadzie 2012 roku. Jest to singlecask. Z beczki nr 536 powstało 597 butelek. Oczywiście whisky ma naturalny kolor i nie była filtrowana na zimno.

Nos – słodki i owocowy, wiśnie, palony cukier, laska wanilii, śliwki, nuty skórzane i tytoniowe. Piękna głębia czerwonych owoców przykryta oldschool’em.

Smak – bogaty i słodki, wiśnie, czekolada, sporo eukaliptusa, herbata oraz lekka dębowa goryczka wpleciona w konfiturę wieloowocową. Są także tropikalne akcenty papai i brzoskwini, które dopełniają złożoności tego drama.

Finisz – średnio-długi, wiśnia, eukaliptus, creme brulee. 

W trzech zdaniach: Bogata, złożona i kompleksowa whisky. Mamy tu wszystko czego szukają miłośnicy beczek po sherry. Whisky jest równa i wielowarstwowa. Bardzo fajnie otwiera się z niewielką ilością wody. Brakuje może nieco dłuższego finiszu ale mimo wszystko będzie Pan zadowolony 🙂

Zawartość alkoholu 60,4% , cena ok 900zł

Moja ocena 7/10

 

degustacja#184 SULLIVANS COVE Port Maturation

Tagi

, , ,

SULLIVANS COVE Port Maturation

Australia

fot. Wojtek Stec

Australia to przede wszystkim bogata fauna. Ponoć żyje tam około 1275 rodzajów zwierząt, które mogą Cię zabić! 😉 Na szczęście znajdziecie tam także gorzelnię, która co prawda działa krótko, bo zaledwie od 1994 roku, ale jeśli chodzi o jakość produkowanej tam whisky to naprawdę nie mają się czego tam wstydzić.
Port Maturation zrobiła furorę na stoisku Whisky Team podczas ubiegłorocznego festiwalu w Krakowie, natomiast French Oak Cask została uznana najlepszą Single Cask Whisky podczas niedawno zakończonych WWA.

Dziś na tapetę biorę Sullivans Cove Whisky, w której to lubują się prawdziwe diabły tasmańskie!

 

Sullivans Cove Port Maturation to australijska whisky skomponowana z sześcioletnich destylatów leżakujących w beczkach po francuskim Porto. Jest to single cask wydany z naturalną mocą bez dodatku karmelu oraz bez filtracji na zimno.

Nos – słodki i stonowany, rodzynki, miód, wiśnie w likierze, żelki Haribo, liść laurowy, tytoń.

Smak – no i tutaj się dzieje! Po pierwszym kontakcie z językiem zrobiłem wielkie oczy pytając: wow! serio?! Pełna słodyczy oleistość oblepia w moment kubki smakowe. Dominują śliwki, rodzynki, maliny – kooperacja ciemnych mięsistych owoców. Do tego mamy landrynki, eukaliptus, stonowany dąb, tytoń i amaretto.

Finisz – średnio-długi, wiśnia w likierze, migdały

W trzech zdaniach: O ile nos jest raczej solidny ale bez wielkich fajerwerków to na języku spotykamy się z czystym szaleństwem. Potężny kopniak owocowej słodyczy, gęsty i oleisty to bez wątpienia ogromny atut tej whisky. Whisky jest dobrze skomponowana i bardzo równa. Szukajcie i próbujcie bez wahania!

Zawartość alkoholu 60% , cena ok 1200zł

Moja ocena 6,5/10

degustacja#183 GREEN SPOT Château Léoville Barton

Tagi

, , , ,

GREEN SPOT Château Léoville Barton

Irlandia

Opisywana dziś Green Spot to single pot still whiskey wydestylowana w gorzelni Midleton. Została skomponowana z przynajmniej dziesięcioletnich destylatów leżakujących w beczkach po bourbonie i sherry oraz finiszowana w przez około dwa lata w beczkach po winie Bordeaux pochodzących z winnicy Chateau Leoville Barton.

Nos – słodki i lekko wytrawny zarazem, wanilia, rodzynki, pieczona babka piaskowa, masło orzechowe, creme brulee,

Smak – słodki i złożony, marmolada wieloowocowa, creme brulee, ciemne winogrona, ziele angielskie, karmel, ciasteczka maślane, trochę dębu

Finisz – średnio-długi, ciemne owoce,, ślady dębu, mięta

W trzech zdaniach: Bardzo pozytywne zaskoczenie. Do Irlandczyków podchodzę zawsze z dużą rezerwą ale tutaj spotkałem się z wielowarstwowością i dużym bogactwem. Bourbon, sherry, Bordeaux – ta kombinacja wyszła znakomicie. Świetnie skomponowana whiskey godna polecenia.

Zawartość alkoholu 46%, cena ok 300zł

Moja ocena 6/10

degustacja#182 PAUL JOHN PEATED

Tagi

, ,

PAUL JOHN PEATED (batch 03)

Indie

Goa to nie tylko turystyczny region Indii ale przede wszystkim stan, w którym mieści się John Distilleries czyli gorzelnia, w której powstaje Paul John Whisky. Dziś przyglądam się bliżej edycji Peated charakteryzującej się niewielkim poziomem zatorfienia wynoszącym 10 ppm.

Opisywana dziś whisky nie posiada deklaracji wieku ale wiemy, że została zestawiona z 5-6 letnich destylatów leżakujących w baryłkach po bourbonie. PJ Peated ma naturalny kolor i nie była filtrowana na zimno. Butelkowanie z mocą beczki na poziomie 55,5% ABV.

Nos – słodowy i zbożowy, kwiatowy, miód, dąb, torf, biały pieprz, nuty korzenne, ślady niedojrzałych jabłek, morele. Niezbyt lotna.

Smak – słodowy z lekkim zacięciem torfu, dębowy, miód, przyprawy korzenne, gałka muszkatołowa, cytrusy i eukaliptus

Finisz – średnio-krótki, dębowy, torfowy i pieprzny

W trzech zdaniach: Jest tu potencjał jednak na każdym etapie degustacji czuć duży niedosyt. Wydaje się, że zaczyna się dobrze, smaki i aromaty potęgują… i nagle wszystko znika w moment. To jakby dać dziecku cukierka z gęstym czekoladowym nadzieniem i zabrać mu go w momencie kiedy zaczyna do niego dochodzić. Paul John Peated może być za to fajnym starterem podczas torfowego setu degustacyjnego.

Zawartość alkoholu 55,5% , cena ok 300zł

Moja ocena 3,5/10

degustacja#181 GLEN GARIOCH 15 Sherry Cask Matured

Tagi

, , ,

GLEN GARIOCH 15 Sherry Cask Matured

Szkocja, Highlands

Zamiast kawy i Vogue, poranek z Glen Garioch i Forbes. Jeszcze w setce najbogatszych Polaków mnie nie ma, ale za to zawartość tej butelki zwiastuje bogate doznania. Beczka Oloroso przez 15 lat, ciemna soczysta i naturalna barwa oraz butelkowanie z mocą 53,7% . Musi być dobrze.

Whisky została skomponowana z destylatów leżakujących przynajmniej 15 lat w beczkach po sherry Oloroso, ma naturalną barwę, nie była filtrowana na zimno i co najważniejsze została zabutelkowana z naturalną mocą 53,7% ABV . Edycja ta dostępna jest od 2016 roku w sieci Travel Retail.

Nos – bogaty i słodki, lepki, duża dawka sherry, wiśnie, śliwki, tytoń, skóra, eukaliptus, wanilia. Ciężko oderwać nos od kieliszka.

Smak – bogaty i słodki, oleisty, uderzenie sherry, potężne ciało ciemnych owoców i pomarańczy kontrowane przez akcenty skóry, tytoniu a także dębowej goryczki i świeżej mięty.  Całość jest zrównoważona a whisky jest wielowymiarowa. Super.

Finisz – długi, korzenny, rodzynki, gorzka czekolada, eukaliptus

W trzech zdaniach: Kompleksowa, bardzo dobrze ułożona, bogata na każdym kroku whisky. Pije się ją powoli, delektując się jej głębią i pełnym ciałem. Znakomity stosunek jakości do ceny. Zdecydowanie polecam!

Zawartość alkoholu 53,7% , cena ok 350zł

Moja ocena 6,5/10

degustacja#180 BenRiach 17 Pedro Ximenez

Tagi

, ,

BenRiach 17 Pedro Ximenez

Szkocja, Speyside

Tylko rok do pełnoletności. Czyli wiesz, że oficjalnie nic nie możesz, a i tak to robisz celebrując swoją i tak wątpliwą dojrzałość. Czy mimo dłuższej o dwa lata maturacji BR 17 PX w stosunku do BR 15 PX, ta pozorna dojrzałość jest atutem?

Whisky ma naturalny kolor, nie była filtrowana na zimno. Do jej kompozycji użyto destylatów leżakowanych w beczkach z białego amerykańskiego dębu, finiszowanych w baryłkach po sherry Pedro Ximenez.

Nos – owocowy i słodki, śliwki, rodzynki, migdały, świąteczne ciasto, kompot wieloowocowy, lekkie nuty skórzane. Jest przyjemnie.

Smak – owocowy i słodki, podstawowe akcenty sherry, nie brakuje tu rodzynek, śliwek, strudla jabłkowego i wiśni w czekoladzie. Wszystko jednak jakoś się zlewa i szybko ulatnia.

Finisz – średniej długości, sherry, migdały, marcepan

W trzech zdaniach: W blind tastingu w życiu bym nie stwierdził, że mam do czynienia z siedemnastoletnią whisky. Po niezłym wstępie i całkiem udanym bukiecie później jest już gorzej. Whisky jakby walczyła sama ze sobą, niby chce nam dać sherry kopniaka ale robi to jakoś nieudolnie. Brakuje tu głębi i dłuższego finiszu, z którym spotkałem się w wersji 15yo. Kolejny przykład na to, że starsze wcale nie znaczy lepsze.

Zawartość alkoholu 46%, cena Ok 350 zł

Moja ocena 4,5/10

degustacja#179 LONGROW 11 RED Cabernet Sauvignon

Tagi

, , , ,

LONGROW 11 RED Cabernet Sauvignon

Szkocja, Campbeltown

Ostatni bo trzeci dzień cyklu Triduum RED poświęcam whisky, która zapoczątkowała tę niezwykle udaną serię. Dziś przyglądam się bliżej Cabernet Sauvignon.

Destylaty tworzące zawartość tej butelki spędziły 7 lat w baryłkach po bourbonie by kolejne 4 lata spędzić w beczkach typu hogshead po czerwonym winie Cabernet Sauvignon. Butelkowanie oczywiście z mocą beczki bez filtracji na zimno a także bez wzmacniania koloru.

Nos – owocowy i winny, śliwki, winogrona, jagody, morski, grillowane mięso i subtelny dym torfowy. Świetny bukiet.

Smak – Tak jak w przypadku wcześniej opisywanych edycji – zaczyna się mocnym torfem, spod którego wychodzi owocowa słodycz czerwonych owoców, marmolady,  czekolady i toffi. Jest też cynamon i są migdały

Finisz – średnio-długi, zimowy kompot z cynamonem, trochę pieprzu i torf.

W trzech zdaniach: Seria RED to gwarancja jakości. Ponownie spotkałem się z wyjątkową whisky, która jest wielowarstwowa i równa. Beczka po CS dała tu mnóstwo winnych akcentów. Sama przyjemność z picia dobrej szkockiej.

Cabernet Sauvignon zestawiłbym między Fresh Port Cask a Malbec Cask Matured, która wg mojej skromnej opinii jest najlepsza z wszystkich trzech do tej pory opisanych.

Zawartość alkoholu 52,1% , cena ok 800zł

Moja ocena 6,5/10

degustacja#178 LONGROW 11 RED Fresh Port Cask

Tagi

, , , ,

LONGROW 11 RED Fresh Port Cask

Szkocja, Campbeltown

Drugi dzień z Triduum RED.

Dziś w kilku zdaniach o Fresh Port Cask z roku 2015, w którym to whisky ta została nagrodzona złotem na World Whisky Awards jako „Best Lowland Single Malt”. Destylaty tworzące ten trunek leżakowały przez przynajmniej 11 lat w świeżych beczkach po Porto. Tak jak w przypadku wszystkich butelek z tej serii spotykamy z wersją CS bez filtracji na zimno i bez barwienia karmelem.

Nos – słodki, wanilia, kakao, kompot wieloowocowy, ciastka owsiane, lekki torf, tytoń i morska bryza

Smak – torfowo na starcie, dużo dymu a pod nim, rodzynki, żelki coca-cola, czekolada, herbata earl grey, biały pieprz i imbir

Finisz – średnio-długi, torfowy, winogrona i przyprawy korzenne

W trzech zdaniach: Kolejna udana whisky z serii RED, choć po 11 latach w beczce po Porto można by się spodziewać więcej „soczystości” . Mam wrażenie, że 15 miesięcy finiszu po winie Malbec (wczorajszy wpis) dało więcej niż całe leżakowanie w winnej beczce tutaj. Zapewne beczka po bourbonie zrobiła tam swoje. Jest jednak równo, kompleksowo, bez doskwierających wad, brakuje tylko nieco dłuższego wykończenia.

Zawartość alkoholu 51,8%, cena ok 700-800zł

Moja ocena 6/10

degustacja#177 LONGROW 13 RED Malbec Cask Matured

Tagi

, , , ,

LONGROW 13 RED Malbec Cask Matured

Szkocja, Campbeltown

Rozpoczynamy Triduum RED. Przez najbliższe trzy dni będą nam towarzyszyły Longrow’y z wydania RED – czyli serii, która jest kontynuowana od 2012 roku.

W skład wspomnianej serii wchodzą whisky butelkowane w wersji Cask Strenght, leżakowane bądź finiszowane w beczkach po czerwonych winach:

🍷Longrow 11 Red Cabernet Sauvignon Cask 52,1%
🍷Longrow 11 Red Australian Shiraz Cask 53,7%
🍷Longrow 11 Red Fresh Port Cask 51,8%
🍷Longrow 12 Red Fresh Pinot Noir Cask 52,9%
🍷Longrow 13 Red Malbec Cask Matured 51,3%
🍷Longrow 11 Red Cabernet Franc Cask Finish 55,9%

Dziś zajmę się Malbec’iem. Jest to wydanie z 2017 roku. Destylaty tworzące ten trunek spędziły najpierw 12 lat w beczce po bourbonie, a następnie finiszowane były przez 15 miesięcy w świeżych beczkach po winie Malbec, pochodzących z południowoafrykańskiej prywatnej piwnicy De Toren w Stellenbosch. Butelkowanie w CS przy mocy 51,3% ABV, bez filtrowania na zimno oraz bez barwienia karmelem. Na rynek wyszło 9000 butelek.

Nos – początkowo wyważona słodycz, morela, skórka pomarańczy wtopiona w sernik, daktyle i marcepan. W tle cały czas ten charakter Longrow’a  – morski z subtelnym torfowym dymkiem.

Smak – zupełnie odwrotnie niż w bukiecie. Najpierw torf, narastający – nie przesadzony wraz z dębem, a za moment wyłania się gęsty karmel, jak w krówce. Jest też owocowa słodycz czereśni, ciemnych winogron i śliwek, która balansowana jest pieprzem i kardamonem.

Finisz – długi, torf, przyprawy korzenne

W trzech zdaniach: Lubię połączenia torfu i winnych beczek. Tutaj wszystko jest spasowane wzorowo. Najsłabszym, choć i tak bardzo dobrym elementem jest bukiet. Język za to podczas picia wyciska z siebie ślinianki maksymalnie. Finisz rozgrzewający, pozostaje długo. Wspaniale skomponowana i udana whisky!

Zawartość alkoholu 51,3% ,  cena ok 500-600 zł

Moja ocena 7/10