degustacja#165 BENROMACH 35yo

Tagi

, , ,

BENROMACH 35yo

Szkocja, Speyside

Czas leci nieubłaganie. Nie mam na myśli procesu leżakowania whisky, bo ten zawsze nam się dłuży…To ta ludzka maturacja, której  proces jest zdecydowanie za szybki.

Dziś obchodzę 35-te urodziny i oczywiście musiałem je uczcić 35-letnią whisky. Duet idealny? Chyba nie bo siostrę bliźniaczkę mam (zdrowie!) ale może niezłe trio by wyszło adoptując jedną butelkę do barku…;)

Benromach 35yo została wydestylowana z początkiem lat ’80 czyli tuż przed zamknięciem destylarni w 1983 roku oraz przed przejęciem gorzelni przez Gordon & MacPhail w 1993 roku. To kawał historii dla tego miejsca, w którym przez 18 lat nic się nie działo – nic poza leżakowaniem. Maturacja tej historycznej whisky odbywała się w beczce po sherry pierwszego napełniania, a sam trunek został zabutelkowany z mocą 43% ABV.

Nos – bogaty, słodki i owocowy, ta whisky pachnie jesienią, są jabłka, dojrzałe gruszki, cynamon, rodzynki, za chwilę świeże liście mięty, znikome ślady dębu a także tytoń i stare meble. Świetny bukiet, który momentalnie wypełnia pomieszczenie, w którym się znajduję.

Smak – słodki, tony dojrzałych owoców, figi, syrop klonowy, kakao, ślady pieprzu, kruszonka drożdżowa oraz dębina i eukaliptus.

Finisz – średniej długości z akcentami tytoniu, mięty i dębu.

W trzech zdaniach: Whisky kompletna, wielowarstwowa i oldschoolowa. Każdy kontakt z językiem przenosi Cię w tamte lata. Jest gładka i spokojna. Największym jej atutem jest niewątpliwie bukiet. Zanim zdecydowałem się jej spróbować upajałem się jej aromatem przez blisko godzinę. Takie urodziny to ja rozumiem 😉

Zawartość alkoholu 43% , cena ok 2500zł

Moja ocena 7,5/10

Reklamy

degustacja#164 OCTOMORE 07.2

Tagi

, , , ,

OCTOMORE 07.2

Szkocja, Islay

Rodzice od małego wmawiają Ci, że alkohol to Twój wróg…natomiast Jezus głosił, że wrogów trzeba kochać…! To wszystko ma sens i nic w naszej edukacji nie jest przypadkiem. Nasz kraj przecież taki religijny…Zapraszam na degustację Octomore 07.2 , do którego mam bardzo wrogie nastawienie 😉

Octomore 07.2 to whisky skomponowana z pięcioletnich destylatów starzonych w beczkach z amerykańskiego dębu, finiszowana w beczkach po winie Syrah z francuskiej doliny Rodanu. To jedna z najbardziej torfowych whisky na rynku (208 ppm) butelkowana z mocą beczki 58,5% ABV.

Nos – dymny i torfowy, tlące się drewno, popiół, mech, eukaliptus oraz trochę miodowej i karmelowej słodyczy.

Smak – słodki i torfowy, dużo miodu oraz toffi, są także delikatne cytrusy, mięta, czerwona porzeczka i mocna kontra dębu

Finisz – długi i wytrawny z dębową goryczką oraz akcentem soli morskiej

W trzech zdaniach: To jedna z tych whisky, które znakomicie otwierają się z wodą. W tym przypadku nie żałujcie jej, ten trunek potrzebuje kilka solidnych kropel by pokazać swoje atuty. Whisky jest wielowarstwowa i mimo młodego wieku całkiem nieźle ułożona.

Zawartość alkoholu 58,5% , cena ok 550zł

Moja ocena 6,5/10

 

degustacja#163 BUNNAHABHAIN 2009 CS Gordon & MacPhail

Tagi

, , ,

BUNNAHABHAIN 2009 CS Gordon & MacPhail

Szkocja, Islay

Dziś obchodzimy dzień pamięci o naszych najbliższych, o wszystkich tych, których kochaliśmy a nie ma ich już wśród nas. To tylko data, kartka z kalendarza, dzień wolny od pracy…Pamiętajmy zawsze, nie tylko dziś. A jeśli wspominacie kogoś z kim chętnie usiedlibyście przy stole z dobrym trunkiem w kieliszku, zróbcie to. Wznieście toast.

Opisywana dziś Bunna została skomponowana z ośmioletnich destylatów leżakowanych w baryłkach po sherry pierwszego napełniania typu hogshead (beczki 326, 327 i 329). Butelkowanie z mocą beczki przy 59% ABV bez filtrowania na zimno i bez barwienia karmelem. Zapowiada się naprawdę ciekawa degustacja.

Nos – słodki i ziołowy, pieczone jabłko, cynamon, mięta, wrzos, kompot wieloowocowy, pianka marshmallow, dąb i ślady morskiego powietrza. Pod płaszczem całkiem złożonego bukietu da się wyczuć dużą moc i….młodość.

Smak – słodki i owocowy, konfitura wiśniowa, śliwki, sporo ziół, liść laurowy, miód, cynamon, dąb, mięta i w lekki dym w tle.

Finisz – dobrej długości, śliwka w gorzkiej czekoladzie, eukaliptus i dąb.

W trzech zdaniach: Kolejna bardzo udana młoda whisky. Beczka 1st fill sherry zrobiła tu swoje i mimo, iż bukiet zdradza młodość destylatów to trunek jest dobrze ułożony i równy. Fantastyczny stosunek jakości do ceny! Zamawiajcie bez chwili wahania.

Zawartość alkoholu 59%, cena ok 250zł

Moja ocena 6/10

degustacja#162 LONGMORN 2007 9yo Creative Whisky Co.

Tagi

, ,

LONGMORN 2007 9yo Creative Whisky Co.

Szkocja, Speyside

 

The Creative Whisky Company to niezależny bottler, który mimo krótkiej obecności na rynku (od 2005r) może się pochwalić naprawdę udanymi butelkami (nie tylko wizualnie!) Na stoiskach Best Whisky Market próbowałem kilku wypustów z serii Exclusive Malts i każdy z nich był godny wybrednego podniebienia. Jest to seria whisky butelkowanych z mocą beczki, bez filtracji na zimno i bez barwienia karmelem. Taka jest też Longmorn 2007, którą przedstawiam Wam dziś bliżej.

Longmorn 2007 została skomponowana z destylatów, które spędziły przynajmniej 9 lat w beczce po sherry typu hogshead (#800339). Z takiej beczki powstało 280 butelek zakorkowanych z odpowiednią mocą 55,8% ABV.

Nos – kremowa i słodka, gotowane powidła śliwkowe, polewa czekoladowa, galaretka wiśniowa, mięta oraz akcent bazylii. Jest pięknie!

Smak – słodki i owocowy, wpływ beczki sherry jest wyraźny, są tu rodzynki w czekoladzie, czeskie czerwone landrynki (te z dzieciństwa-mniam) śliwki, kakao a także dąb i mięta.

Finisz – dobrej długości, słodki, cukierkowy z delikatnym dębem

W trzech zdaniach: Dawno nie spotkałem się z tak dobrze ułożoną młodą whisky. Ma wspaniały bukiet, już chwilę po otwarciu butelki ulatnia się owocowy aromat. Na języku w miarę równo. Biorąc pod uwagę fakt, że to zaledwie 9-letnia whisky jest świetnie. Bierzcie bez zastanowienia. Stosunek jakości do ceny wypada znakomicie!

Zawartość alkoholu 55,8% , cena ok 280 zł

Moja ocena 6/10

degustacja#161 BALBLAIR 97 Single Cask (No.1709) Pinot

Tagi

, , ,

BALBLAIR 97 (19yo) Pinot Wine & Spirits

Single Cask (No.1709) bottle 150/192

Szkocja, Highlands

Podczas sierpniowego festiwalu w Jastrzębiej Górze, jednym z ciekawszych stoisk było stoisko Pinot Wine & Spirits. Rozmawiało się tam wyjątkowo przyjemnie i mógłbym tam spędzić znacznie więcej czasu gdyby nie to, że miałem zaledwie 4 godziny na cały festiwal…Spróbowałem tam kilku ciekawych wypustów, a jeden szczególnie ważny dla samego Pinot’a zabrałem ze sobą by przyjrzeć się mu bliżej.

Balblair 97 składa się z destylatów, które leżakowały przez przynajmniej 19 lat w beczkach pierwszego napełniania po bourbonie. Whisky nie była filtrowana na zimno ani barwiona karmelem. Z beczki numer 1709 powstały 192 butelki z mocą 48,5% ABV. Jest to edycja butelkowana specjalnie dla Pinot Wine & Spirits.

Nos – świeży, owocowy i tropikalny, wanilia, morela, ananas, kokos, topione masło, heblowane drewno, słoma.

Smak – wytrawny z dużą dębową goryczką, skórką grejpfruta, wiórki kokosowe, nieśmiało przebija się słodycz jasnych owoców, ananas, melon, trochę miodu.

Finisz – średniej długości, wytrawny i lekko pikantny

W trzech zdaniach: Ostatnio skupiałem się głównie na whisky słodkich (głównie po sherry) lub dymnych i torfowych. Bywały także połączenia dwóch wspomnianych jednak brakowało tutaj przedstawicielki beczki po bourbonie. Po beczce pierwszego napełniania i okresie 19 lat maturacji spodziewałem się wiele dobrego. Balblair 97 jest bez wątpienia wytrawna i dużo w niej goryczki. Miejscami jest niestety nierówna, brakuje mi tu większej złożoności, mocniejszej kontry owoców. 

 

Zawartość alkoholu 48,5% , cena: info Pinot Wine & Spirits

Moja ocena 4/10

 

degustacja#160 The BALVENIE PEATED Triple Cask 14yo

Tagi

, ,

The BALVENIE PEATED Triple Cask 14yo

Szkocja, Speysiede

The Balvenie głównie kojarzy nam się ze słodyczą. To taki rodzaj whisky, który zazwyczaj smakuje większości konsumentów. Na próżno było szukać tu cięższych dymnych akcentów więc fani Islay nie specjalnie przebierali w wypustach tej gorzelni. Ale jednak! W sieci Travel Retail w tym roku ukazała się wersja Peated Triple Cask 14yo, która wejdzie wkrótce do sklepów jako Peat Week. Jak prezentuje się Balvenie z powiewem dymu torfowego? Zapraszam.

 

Destylaty użyte do produkcji tej whisky leżakowały przez conajmniej 14 lat w trzech typach beczek: first fill bourbon, refill bourbon i sherry. Trunek nie był filtrowany na zimno, butelkowanie na dobrym poziomie ABV 48,3%

Nos – słodki i kremowy, drewno oblane miodem, wanilia, ciepły pączek z lukrem, trochę cytrusów i towarzyszący przez cały czas powiew dymu torfowego, wiśniowy tytoń do fajki, mokra gleba, mech.

Smak – bardziej wytrawny, początkowo delikatnie gorzki, po chwili zaskakująco uderza torf – miłe zaskoczenie bo nos tego nie zapowiadał, popiół, trochę czarnego piepru, owoc granatu, sułtanki, pastylki pudrowe i cały czas dużo miodu.

Finisz – średniej długości, miodowy, lekko pieprzny i dymny

W trzech zdaniach: Balvenie 14 Triple Cask Peated to whisky zaskakująco złożona i równa. Pomimo (podobno) niskiej zawartości ppm, torf jest wyraźny i fajnie się komponuje ze słodkimi akcentami beczki po sherry. Dopełnieniem jest wytrawność pochodząca z baryłek po bourbonie. Bardzo udane połączenie i pozytywne zaskoczenie.

Zawartość alkoholu 48,3% ,  cena ok 350 PLN

Moja ocena 6/10

degustacja#159 GLENLIVET 15yo Gordon & MacPhail

Tagi

, , ,

GLENLIVET 15yo Gordon & MacPhail

Szkocja, Speyside

Każdy dram whisky jest kawałkiem historii, nikt nie jest w stanie opowiedzieć jej do końca.

Podczas zakończonego niedawno festiwalu whisky w Jastrzębiej Górze, na stoisku Best Whisky Market zaciekawiła mnie pewna oldschoolowa butelka. Jak smakowała Glenlivet 15yo wydana przez Gordon & MacPhail na przełomie lat 70s/80s ? Postanowiłem zabrać ją na wynos i sprawdzić na spokojnie w domu.

Tak naprawdę wiem tylko tyle, że jest to stary bottling pochodzący z przełomu lat 70/80 wydany przez niezależnego bottlera z Elgin czyli dobrze nam znanego Gordon & MacPhail. Etykieta mówi niewiele. Kolor i gęstość wskazują na beczkę first fill po sherry a poziom alkoholu na wydanie w wersji cask strenght. Może Daniel i Jurek z Best Whisky Market będą w stanie podpowiedzieć coś więcej.

Nos – jest oldschool! Skóra, stare meble, pasta do polerowania drewna, rodzynki, wiśnie, eukaliptus. Pięknie ukryty alkohol, wspaniały bukiet. Można siedzieć z nosem w  kieliszku przez dłuuugi czas.

Smak – świetne uderzenie sherry, rodzynki, brązowy cukier, mięta, trufle czekoladowe, kakao. Pełne i oleiste ciało dostarczające mnóstwo przyjemności.

Finisz – średnio-długi, rozgrzewający z dużą ilością słodyczy sherry i eukaliptusem

W trzech zdaniach: To wielka przyjemność doświadczyć smaku tamtych lat. Czuć tu specyficzny charakter Glenlivet’a. Z kilkoma kroplami wody znakomicie się otwiera.Whisky jest kremowa i gęsta. To jakby esencja-baza, z której powstaje obecny Glenlivet 18. Jakby ktoś z jednej takiej butelki stworzył dwie obecne osiemnastki. 

Zawartość alkoholu 57% , cena ?

Moja ocena 7/10

degustacja#158 SPRINGBANK 1999 ANHA

Tagi

, ,

SPRINGBANK 1999 ANHA

Szkocja, Campbeltown

 

Jest takie miejsce na Warmii i Mazurach gdzie słowo bojka nabiera innego znaczenia. W takich miejscach chciałoby się cumować zawsze.

Dziś o Springbank 1999 wydanej przez niezależnego niemieckiego bottlera Anam na h-Alba.

Dzisiejsza whisky została zabutelkowana w 2013 roku, destylacja miała miejsce w roku 1999. Maturacja odbywała się w beczkach po sherry typu hogshead. Ten niezależny bottler wydał 72 takie butelki na rynek niemiecki. Brak koloryzacji oraz filtrowania na zimno. Butelkowanie z mocą beczki 54,6%.

Nos – dymny, żywiczny, dębowy, suszona morela, czekolada, wanilia, pomarańcz.

Smak – dymny i torfowy, suszone ciemne owoce, chili, skórka pomarańczy, dębina, przyprawy.

Finisz – długi, torfowy, słodowy z mocnym dębem

W trzech zdaniach: Bardzo fajny bukiet, jest to niewątpliwie najmocniejsza strona tej whisky. Charakter Springbank’a połączony z sherry – super. Na języku solidnie, równo ale nie ma efektu wow, którego tak bardzo się spodziewałem. Trochę za bardzo dominuje tu dąb. Mimo wszystko kolejna przyjemna degustacja w plenerze.

 

Zawartość alkoholu 54,6% , cena ok 550zł

Moja ocena 5,5/10

degustacja#157 PORT CHARLOTTE 2007 CC:01

Tagi

, , ,

PORT CHARLOTTE 2007 CC:01

(8yo)

Szkocja, Islay

Bruichladdich nie zawodzi. Kolejna solidna whisky z tej gorzelni czyli Port Charlotte 2007 CC:01 utwierdza mnie w przekonaniu, że jest pewien solidny poziom, poniżej którego ta destylarnia nie schodzi. Czapki z głów!

Trunek ma naturalny kolor i nie był filtrowany na zimno. Destylacja miała miejsce w październiku 2007 roku, butelkowanie zaś nastąpiło w styczniu roku 2016. Maturacja trwała więc osiem lat, a do jej procesu użyto beczek z dębu francuskiego używanych do produkcji koniaku.

Nos – dymny i torfowy, od razu czuć tu wodorosty, kable, mokrą glebę, sól morską ale jest także karmel, grejfrut, dąb oraz wanilia. Przyjemny bukiet, zadziwiająco stonowany jak na tak dużą zawartość alkoholu.

Smak – dymny i torfowy, grillowane mięso, sos BBQ, dąb, solony karmel, brzoskwinia, pieczone jabłko, miód i migdały. Ależ ona jest dobra!

Finisz – długi i rozgrzewający, torfowy ze słodyczą gotowanych jabłek i akcentem cynamonu.

W trzech zdaniach: To nadal młoda, bo zaledwie ośmioletnia whisky. Jest jednak gładka, bardzo dobrze ułożona i zbalansowana sprawiając wrażenie znacznie starszej. Wspaniały dym i zatorfowienie na poziomie 40 ppm, spod którego wychodzi intensywna owocowa słodycz. Całość wraz z odpowiednią mocą fantastycznie ze sobą współgra. Bardzo dobry dram w bardzo dobrej cenie!

Zawartość alkoholu 57,8% , cena ok 360zł

Moja ocena 6,5/10

#degustacja156 GLENDRONACH 1995 M&P 19yo

Tagi

, ,

GLENDRONACH 1995 M&P 19yo 

Szkocja, Speyside

fot. Bartosz Ziembaczewski

 

Przyzwyczaić się do czytania książek, to zbudować sobie schron przed większością przykrości życia codziennego. Zdumiewjące jak to samo stwierdzenie pasuje do picia whisky. Gdyby tak jednak połączyć dwa powyższe to bariera przed złymi bodźcami zdawałaby się być nie do sforsowania 😉

Zapraszam na spotkanie z moją ulubioną destylarnią Glendronach oraz z whisky butelkowaną specjalnie dla M&P Alkohole i Wina Świata.

Jest to single cask – beczka 4406, z której wydano 676 butelek. Destylacja odbyła się w roku 1995 a butelkowanie z mocą 53,6% nastąpiło w roku 2005. Destylaty spędziły 19 lat w beczce po wzmacnianym winie Pedro Ximenez.

Nos – słodki i owocowy, gładkie sherry, gorąca polewa malinowa, agrest, nuty skórzane, kakao, tabasko

Smak – słodki i owocowy, gęsty i oleisty syrop wiśniowy, czekolada, miąższ z borówek, palony cukier, dojrzałewiśnie

Finisz – długi i słodki, powidła śliwkowe i ślady tabasko

W trzech zdaniach: Wspaniałe doznanie dla kubków smakowych! Whisky jest równa, gładka i oleista. Dostarcza mnóstwo dobrze zbalansowanej słodyczy ciemnych dojrzałych owoców. Kolejne udane spotkanie z Glendronach’em. Brawa dla M&P za wybór beczki.

Zawartość alkoholu 53,6% , cena ok 700zł

Moja ocena 6,5/10