degustacja#121 GLEN GRANT 40yo Gordon & Macphail

GLEN GRANT 40yo Gordon & Macphail

Szkocja, Speyside

glengrant40

Zupełnie niedawno, bo siódmego dnia grudnia mogłem świętować dwa lata istnienia mojego bloga. Mogłem, jednak nie świętowałem. Powód? Zwyczajny i dobrze zapewne Wam też znany. Moje życie pędzi ostatnio w oszałamiającym tempie, a ja sam nigdy nie miałem pamięci do dat i nie tylko. Gdyby Facebook nie przypominał mi o urodzinach znajomych to pewnie zastanawiałbym się dlaczego wokół mnie ludzie się nie starzeją tak jak choćby starzeje się whisky. Jeśli jeszcze możliwością byłyby regularne powiadomienia o imionach dzieci rodzących się w moich kręgach to pan Cukierbieg ułatwiłby mi egzystencję w obszarach, w których poruszam się raczej jak zawodnik runmagedonu podczas pokonywania przeszkody w błocie po pas.

No cóż, dziś mamy dzień grudnia już dziewiętnasty, urodziny obchodzi kolega Michał i koleżanka Ania, a ja mam wieczór, w którym mogę na spokojnie świętować to co udało mi się przez te dwa lata napisać, czego udało mi się doświadczyć i jakich ludzi dzięki swojej pasji mogłem poznać. Za to wszystko wznoszę toast kieliszkiem pewnej czterdziestoletniej damy. Slainte!

Pod korkiem znajduje się trunek starzony przez conajmniej 40 lat w beczkach typu refill sherry hogshead. Oczywiście nie ma tu mowy o filtracji na zimno czy barwieniu karmelem. Sama destylarnia została założona  w 1840 roku przez braci Jakuba i Jana Granta, zlokalizowana jest w samym sercu Speyside w miejscowości Rothes.

Nos – bogaty, słodki i owocowy, mango, ananas, gruszki, jabłka, ślady dębu, eukaliptus, laska wanilii oraz goździki. Świetny bukiet, ciężko oderwać nos od kieliszka.

Smak – bogaty i owocowy, wyraźne jabłka i gruszki w waniliowej polewie z dodatkiem listka mięty, mlecznej czekolady z rodzynkami, cukru pudru oraz nut drzewnych.

Finisz – średniej długości o smaku jasnych dojrzałych owoców z lekko zalegającą goryczką.

W trzech zdaniach: Delikatna i bardzo owocowa whisky przypominająca do bólu ciepłą szarlotkę z gałką lodów waniliowych, podaną na drewnianym talerzu i ozdobioną listkiem mięty. Fantastyczny bukiet, niezły balans i niestety zbyt krótki finisz. Trochę brakuje też mocy. Cena w stosunku do wieku znajdujących się w butelce destylatów jest naprawdę atrakcyjna.

Zawartość alkoholu 43%, cena ok 2500zł

Moja ocena 7/10

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s