degustacja#231 GLEN MORAY 2004 Chardonnay Cask Finish LOŻA DŻENTELMENÓW

GLEN MORAY 2004 Chardonnay Cask Finish LOŻA DŻENTELMENÓW

Szkocja, Speyside

IMG_0834

Chwila piątkowej refleksji… i co? Zdaję sobie sprawę z tego, że jeszcze nigdy nie opisałem żadnej whisky od Loży Dżentelmenów. Dziwna to dość sprawa bo w zasadzie poza Glenmorangie piłem je wszystkie. Nader to MasterClass’y oraz krajowe toury LD są zawsze w bardzo dobrych cenach, a dolewając oliwy do ognia, nasz prywatny polski bottler lubi dzielić próbkami swoich wyszukanych pociech. Jako że w podzięce także coś im czasem wręczę, to może zrobię opis Glen Moray 2004 w nadziei, że kiedyś i o mnie wspomni rycerz Artur na swoim kanale i nagra coś z moim samplem 😀

Opisywana dziś whisky została wydestylowana w 2004, butelkowanie zaś nastąpiło w tym roku. Ostatnie 18 miesięcy destylat spędził w beczce po białym winie Chardonnay. Whisky pochodzi z beczki numer 99272 i ma oczywiście naturalny kolor, nie była także filtrowana na zimno. Jest to nasz krajowy bottling wydany przez Lożę Dżentelmenów.

Nos – wytrawny z przeplatającą się słodyczą białych owoców. Są tu jabłka, białe winogrona, morele. Jest avocado, sporo wanilii ale też dużo dębiny, której towarzyszy ziele angielskie powodując lekkie drapanie w nozdrzach.

Smak – początkowo słodki, znacznie bardziej niż w bukiecie. Na pierwszy plan wychodzą nuty musu jabłkowego, creme brulee,  wanilii oraz słodkich białych winogron. Po chwili jednak whisky zaczyna szczypać w język, czuć wyraźnie biały pieprz, tabasco i znów dąb. Gdzieś dalej jeszcze przewija się lukrecja.

Finisz – średniej długości, dość gorzki i dębowy, biały pieprz i nieśmiałe jasne owoce.

W trzech zdaniach: Mój debiut z finiszem Chardonnay zaliczam do udanych. Nie ma tu fajerwerków ale mamy solidną i dobrze ułożoną whisky, która zaskakuje ładnym i unikalnym bukietem. Nos jest jej niewątpliwym atutem. Na języku jest uszczypliwa, momentami alkoholowa jednak wyraźna słodycz białych owoców stara się te ostrzejsze i także dębowe nuty po cichu przykryć. Smak się broni. Finisz jest jej najsłabszą stroną.

Ciekawa edukacja i nowe doświadczenie. Dziękuję Loży za możliwość rozwijania swoich percepcji wonnych i smakowych 😉

Zawartość alkoholu 52,8% cena ok 600zł

Moja ocena 5/10

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s