degustacja#262 ARDBEG Wee Beastie 5

ARDBEG Wee Beastie 5

Szkocja, Islay

Ardbeg5

Bestia, która straciła swoją godność? Morski potwór, który rozmienił się na drobne?  A może to tylko jednorazowy skok w bok? Sprawdźmy jaka jest Ardbeg Wee Beastie.

Opisywana whisky została skomponowana z przynajmniej 5-letnich destylatów starzonych w beczkach po bourbonie oraz po sherry Oloroso. Butelkowanie nastąpiło z obniżoną mocą do 47,4% bez filtracji na zimno.

Nos – od razu czuć młody destylat, bimber, sporo mydlin…potem cytrusy i wanilia, torf i sadza z komina, dym, jodyna i dużo soli, a także liść laurowy. Prosto, płasko, bez polotu.

Smak – ponownie zaczyna się od bimbru, wyraźny młody destylat, który po chwili zostaje przykryty miodem, zwęglonym boczkiem i tytoniem. Jest dużo dymu, alkohol nie najlepiej przykryty i znów te mydliny…gdzieś dalej trochę anyżu

Finisz – średniej długości, alkoholowy i pieprzny

W trzech zdaniach: Rynek chłonie, popyt rośnie. Ardbeg jest kochana ale tu bestią nie jest. Nie jest też wybitna, ale zgubny ten kto oczekuje długiego finiszu za usługę w cenie 159zł. Oby to tylko jednorazowy skok, choć to zwykle uzależnia….Więc może tylko tak  dla sportu? W sumie można bo konkurencji na tym poziomie mało.

Zawartość alkoholu 47,4% , cena 159zł

Moja ocena 3,5/10 , 81/100

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s