degustacja#229AMRUT Intermediate Sherry (2016)

AMRUT Intermediate Sherry (2016)

Indie

Amrut

Zimno, deszczowo i szaro za oknem…To może Amrut o mocy 57,1% ze słonecznych Indii wprowadzi w Was trochę ciepła?

Amrut Intermediate Sherry została skomponowana z destylatów leżakujących w beczkach po bourbonie, świeżym dębie, sherry oloroso, by na końcu znów wrócić do baryłki po bourbonie. Butelkowanie z mocą beczki na poziomie 57,1% ABV. Jest to 37 batch tej whisky, wydanej w roku 2016.

Nos – słodki i owocowy, orzechy, dąb, czekolada, trochę drażniący alkohol, syrop klonowy, lekka dawka tytoniu i oczywiście sherry

Smak – słodki i owocowy, karmel, wiśnie w czekoladzie, dość dużo dębu oraz kiepsko ukryty alkohol, gorzka czekolada, orzechy, czerwone pomarańcze, przyprawy.

Finisz – krótki, mocno dębowy, alkoholowy, czekolada i cynamon

W trzech zdaniach: Bez wody nie podchodź! Nadmiar dębu oraz źle ukryty alkohol potrafią zrazić. Trzeba dać jest trochę czasu wówczas z wodą uwypuklają się słodsze smaki i aromaty, które dają tu lekki zarys sherry bomby.  Nie jest to jednak wybitnie skomponowana whisky. Jest dość płaska, a momentami sprawia wrażenie jakby było w niej trochę chemii. Całokształt oceniam na dostateczny. W tej cenie znajdziemy mnóstwo ciekawszych pozycji.

Zawartość alkoholu 57,1% , cena ok 370zł

Moja ocena 3,5/10

degustacja#182 PAUL JOHN PEATED

PAUL JOHN PEATED (batch 03)

Indie

Goa to nie tylko turystyczny region Indii ale przede wszystkim stan, w którym mieści się John Distilleries czyli gorzelnia, w której powstaje Paul John Whisky. Dziś przyglądam się bliżej edycji Peated charakteryzującej się niewielkim poziomem zatorfienia wynoszącym 10 ppm.

Opisywana dziś whisky nie posiada deklaracji wieku ale wiemy, że została zestawiona z 5-6 letnich destylatów leżakujących w baryłkach po bourbonie. PJ Peated ma naturalny kolor i nie była filtrowana na zimno. Butelkowanie z mocą beczki na poziomie 55,5% ABV.

Nos – słodowy i zbożowy, kwiatowy, miód, dąb, torf, biały pieprz, nuty korzenne, ślady niedojrzałych jabłek, morele. Niezbyt lotna.

Smak – słodowy z lekkim zacięciem torfu, dębowy, miód, przyprawy korzenne, gałka muszkatołowa, cytrusy i eukaliptus

Finisz – średnio-krótki, dębowy, torfowy i pieprzny

W trzech zdaniach: Jest tu potencjał jednak na każdym etapie degustacji czuć duży niedosyt. Wydaje się, że zaczyna się dobrze, smaki i aromaty potęgują… i nagle wszystko znika w moment. To jakby dać dziecku cukierka z gęstym czekoladowym nadzieniem i zabrać mu go w momencie kiedy zaczyna do niego dochodzić. Paul John Peated może być za to fajnym starterem podczas torfowego setu degustacyjnego.

Zawartość alkoholu 55,5% , cena ok 300zł

Moja ocena 3,5/10

degustacja#166 OMAR Bourbon Single Malt

OMAR Bourbon Single Malt

Tajwan

W 2008 roku na Tajwanie powstała destylarnia Nantou. Obecnie na rynku dostępne są dwa NASy produkowane w tej gorzelni – z beczki po sherry oraz z beczki po bourbonie. Obydwie whisky możecie zakupić w Centrum Wina.

Ja dziś przyglądam się bliżej edycji po bourbonie. Czy Kavalan będzie miał w końcu godnego konkurenta?

Nos – świeży i wytrawny, kwiatowy, dużo dębu, skoszona trawa, jabłka, morele, miód i pomarańcze. Początkowo dość alkoholowy jednak jeśli damy jej 15 min w kieliszku to alkohol schodzi na dalszy plan.

Smak – słodki i dębowy, zaskakująco oleiste ciało, początek ostry, uderzenie nut drzewnych i alkoholu ale za chwilę kontra potężnej słodyczy miodu i karmelu a także jasnych owoców z przewagą jabłek i moreli a także ananasa i banana. Nie brakuje też przypraw, jest pieprz i ziele angielskie.

Finisz– średniej długości, słodowy z mocną dębową goryczką, pieprzem oraz karmelem.

W trzech zdaniach: Ta whisky potrzebuje czasu. Daj jej go w kieliszku a na pewno Cię pozytywnie zaskoczy. Dawno nie spotkałem tak dużej słodyczy z beczki po bourbonie. Jest także bardzo dużo dębu oraz momentami agresywnego alkoholu jednak wspomniana wcześniej słodycz z czasem przykrywa te minusy i whisky staje się bardzo pijalna. Ma swój unikatowy charakter i napewno ogromny potencjał. Kavalan to jeszcze nie jest jednak z zaciekawieniem czekam na kolejne wypusty tej młodej tajwańskiej destylarni.

Zawartość alkoholu 46% , cena ok 350zł

Moja ocena 3,5/10

degustacja#155 J.A. BACZEWSKI WHISKY

J.A. BACZEWSKI WHISKY

Austria

 

Co prawda sam określam swoją witrynę jako Single Malt Flavour Blog to od czasu do czasu pojawiają się tu ciekawe piwa kraftowe, rumy oraz whisky mieszana. Dziś więc łamię schematy po raz kolejny i zagłębiam się w austriacką whisky wyprodukowaną na podstawie przedwojennej polskiej receptury.

Whisky J.A. Baczewski powstaje w wyniku kupażowania różnych rodzajów whisky ze słodu jęczmiennego oraz ziaren innych zbóż. Dojrzewanie odbywa się w świeżych dębowych beczkach.

Nos – zbożowy i alkoholowy, trawa, orzech, dąb, liść laurowy. Kojarzy mi się z bieszczadzkim bimberkiem.

Smak – na początku pojawia się akcent nawet niezłej karmelowej słodyczy ale już za moment czuć mocne pieczenie na języku, duża dębowa goryczka, wyraźnie młode destylaty, akcenty ziołowe. Płasko i niestety nieprzyjemnie.

Finisz – krótki, gorzki i zbożowy

W trzech zdaniach: Bardzo wytrawna i agresywna whisky, która być może sprawdzi się w drinkach (ale która nie? ) lub na duuużej górce lodu. Podana jak na zdjęciu w temperaturze pokojowej jest trudna do wypicia bez grymasu na twarzy.Trzymam kciuki za dalsze projekty oparte na przedwojennej recepturze ale obecnie zostanę przy naprawdę dobrych nalewkach J.A.Baczewski. 

@ J.A. Baczewski serdecznie dziękuję za przesyłkę niespodziankę.

Zawartość alkoholu 43%, cena ok 80zł

Moja ocena 1,5/10

degustacja#117 ARMORIK Double Maturation

ARMORIK Double Maturation

Francja

armorik

Francuska whisky to produkt rzadko spotykany, rzec by można dość egzotyczny. O ile kraj ten słynie z dobrego koniaku czy wina to wodę życia i to w wersji single malt znaleźć jest niełatwo. To moja pierwsza przygoda z francuską whisky słodową więc z pewną dozą ciekawości zaglądam dziś do kieliszka.

Sama etykieta mówi nam, że whisky była podwójnie leżakowana. Pierwsze trzy lata spędziła w świeżych beczkach z dębu pozyskiwanego w Bretanii, czyli regionu w północno – zachodniej Francji gdzie mieści się także destylarnia Warenghem, kolejne trzy lata dojrzewała w beczkach po sherry Oloroso. Trunek ten nie był filtrowany na zimno i poprawiono jego barwę karmelem. Butelkowanie na dobrym poziomie 46% ABV.

Nos – świeży i słodowy, pierwsze skojarzenie mam z emalią do drewna, jest czerwona porzeczka, trochę zielonych bananów, orzechów, wanilii oraz akcent świeżo koszonej trawy

Smak – o ile zapach mocno może rozczarować to na języku dzieję się już trochę lepiej. jest oczywiście dość pieprznie czego można było się spodziewać po świeżych dębowych beczkach, ale mamy też karmel, miód, jabłka, herbatniki i dużo goryczki

Finisz – raczej krótki, dębowy z nutami imbiru i pieprzu

W trzech zdaniach: Ciekawe doświadczenie. Nie jest to bogata i wielowarstwowa whisky jednak może znaleźć swoich amatorów. Brakuje mi wyraźnego śladu po beczkach sherry. Można by spytać „gdzie się podziały te 3 lata” ? Jeśli cena kształtowałaby się w granicach 120zł mógłbym ją Wam z czystym sumieniem polecić.

Zawartość alkoholu 46% , cena ok 170zł

Moja ocena 3/10

 

degustacja#112 CROWN ROYAL Northern Harvest Rye

CROWN ROYAL Northern Harvest Rye

Kanada

crown-royal

Dziś w moją dłoń wpadła kanadyjska whisky mieszana, składająca się w 90% z destylatów żytnich. Za chwilę wpadnie w moje gardło, jednak zanim tak się stanie warto by przypomnieć, że whisky ta została uznana przez Jima Murray’a za najlepszą w roku 2015 otrzymując bagatela 97,5/100 pkt. Biorąc pod uwagę fakt, iż sam producent w momencie wypuszczania na rynek tej edycji określił ją jako idealna do koktajli, werdykt mógł wzbudzić kontrowersje.

Gwoli przypomnienia Koktajl alkoholowy lub w skrócie koktajl, zwany też popularnie drinkiem to napój alkoholowy uzyskiwany przez połączenie różnych rodzajów alkoholi, płynów niebędących alkoholem, dodatków w postaci specyficznych przypraw i substancji barwnikowych. Koktajl Mołotowa natomiast, to rodzaj prymitywnego granatu zapalającego w postaci szklanej butelki wypełnionej łatwopalną cieczą. Ciekawe którą opcję autor miał na myśli?  🙂

Mimo zaleceń producenta postanowiłem jednak whisky tej się napić, a na dodatek bez udziału soków, przypraw, lodu czy choćby kolorowych parasolek 🙂

Nos – zaraz po nalaniu owocowy i słodki, jabłko, morele, beza, eukaliptus, jednakim im dłużej postoi w kieliszku jej bukiet przechodzi w wytrawny, trawiasty wręcz bimberkowy

Smak – początkowo łagodny, szarlotka z cynamonem, borówki, agrest, później nuty dębu i gałki muszkatołowej, jednak cały czas gdzieś przewija mi się ten bimber.

Finisz – średniej długości z goryczką i śladami agrestu.

W trzech zdaniach: Ta whisky nie sprawiła mi wiele przyjemności, nie znalazłem w niej nic co chciałbym zapamiętać. Wykorzystanie jej do koktajlu Mołotowa pewnie byłoby przesadą, a i stężenie alkoholu za małe. W drinku z palemką może faktycznie spełnić swoją rolę. Pozostaje zatem pytanie: Whisky roku czy lobbing roku…?

Zawartość alkoholu 45%, cena ok 300zł (0,75l)

Moja ocena 2,5/10

degustacja#94 The English Whisky Co. Chapter 6 & Chapter 9

The English Whisky Co. Chapter 6 & Chapter 9

Anglia

IMG_0336

Już wszystko jest jasne. Anglia dziś wyjdzie dwoma napastnikami. Szykuje się mocna ofensywa na Słowaków, a głównymi bohaterami meczu mają zostać zawodnicy grający z numerami 6 (asysta) i 9 (bramka) na plecach. Posiadanie piłki w ilości 46% ma zagwarantować im końcowy sukces. Mamy oglądać kilka szybkich strzałów z zadowalającym finiszem.

Na tych mistrzostwach Europy to nie ośmiornica przepowiada wyniki. Euro 2016 należy do whisky!

Destylarnia St. George wydała swoją pierwszą od ponad wieku pełnoprawną whisky w 2006 roku. Ich wypusty butelkowane są jako English Whisky Co. i numerowane jako rozdziały. Trzeba jednak wiedzieć, że te od 1 do 4 nie spełniły minimalnego wymogu leżakowania dla whisky wynoszącego 3 lata.

Zarówno 6 jak i 9 leżakowane były przez co najmniej 3 lata w beczkach po bourbonie. Butelkowanie odbyło się na poziomie 46% ABV.

Chapter 6

Nos – ananas, kokos, melon, są ślady dębu, być może anyżu

Smak – gorzki z bardzo wyraźnym alkoholem. Czuć tu destylat. Jest melon, brzoskwinia, ukazują się także słone akcenty oraz przyprawy

Finisz – krótki dębowy i słony

Zawartość alkoholu 46%

Moja ocena 2/10

Chapter 9

Nos – cytrusy, dąb, torf, grillowany bekon i drażniący nos alkohol

Smak –  słodki i dość ostry zarazem. Także i tu wyczuwalny jest destylat. Jest torf, kokos, brzoskwinia, mleczne landrynki i dąb

Finisz – dobrej długości pozostawiający torfową słodycz

Zawartość alkoholu 46%

Moja ocena 2,5/10

W trzech zdaniach: Jeśli miałbym się opierać na przepowiedniach dzisiejszych butelek to nie wróżę sukcesu Anglikom. Będzie bałagan, słaba organizacja gry bez wiodącego lidera oraz niewystarczające wykończenia akcji. Zdecydowanie brakuje Szkotów na tym turnieju 😉

degustacja#91 KAVALAN SOLIST Ex-Bourbon Single Cask Strenght 57,8%

KAVALAN SOLIST Ex-Bourbon Single Cask Strenght 57,8%

TajwanIMG_0037

Na dzień matki zachowałem sobie przyjemność degustacji whisky, która przez wielu uznawana jest za idealną. Nie ma tu żadnego przypadku, bowiem gdybym porównać miał moją mamę do whisky to bez wątpienia określiłbym ją jako idealna, wspaniała i niepowtarzalna. Wznoszę więc toast za Ciebie Mamo i dziękuję, że byłaś, jesteś i wiem, że zawsze będziesz dla mnie.

Dzisiejszy solista dojrzewa w beczkach  z amerykańskiego dębu, w których wcześniej spoczywał bourbon. Whisky ta nie jest barwiona karmelem ani filtrowana na zimno. Spotykam się dziś z mocą beczki 57,8% ABV.

Nos – wanilia, banany, mango, ananas, kokos, miód, dąb

Smak – pięknie ścieli język swoją oleistością, toffi, creme brulee, dąb, ananas, mango, banan oraz pieprz

Finisz – długi i dębowy z akcentem pieprzu

W trzech zdaniach: Oczy zamykają się z rozkoszy…Wspaniała, pełna wyraźnych i świetnie zbalansowanych smaków whisky. Zrobiłem sobie dziś dobrze, wystarczył tylko dram…

Zawartość alkoholu 57,8% , cena ok 580zł

Moja ocena 7,5/10

degustacja#83 AMRUT Single Cask PX Sherry

AMRUT Single Cask PX Sherry

Indie

IMG_9394

Wiele nie trzeba, by sprawić aby Twój kieliszek zaczął się do Ciebie uśmiechać. Możesz wypić dużą dawkę alkoholu, możesz zamknąć oczy i to sobie wyobrazić lub możesz zapalić marihuanę. Każdy z tych sposobów choć dobry, to niestety mocno rozkojarzy Cię podczas degustacji. Najprostszym więc sposobem na poprawienie humoru Twojemu kieliszkowi jest wrzucenie do niego ciasteczka z minką 🙂  Jak widać na załączonym obrazku, mój sampel Amrut Single Cask Sherry lubi to!

Ta limitowana edycja rozlana zaledwie do 348 butelek leżakowała w beczkach po sherry Pedro Ximenez. Stworzona została z indyjskiego jęczmienia, butelkowana z mocą 56,5% ABV, nie była filtrowana na zimno ani barwiona karmelem.

Nos – kakao, tytoń, wiśnie, rodzynki, gałka muszkatołowa,

Smak – wiśnie, marcepan, papryczki chili, karmel, susz z owoców oraz nuty dębowe

Finisz – długi i słodki z akcentem dębu i przypraw

W trzech zdaniach: nie była to piękna przygoda jak w przypadku wcześniejszych Amrutów, z którymi miałem okazję obcować. To przeplatające się tutaj sherry sprawia wrażenie – może zabrzmi dziwnie – sztucznego niczym wiśnie w proszku. Nie mogę powiedzieć, że to zła kobieta była, jednak od Amruta oczekuję więcej.

Zawartość alkoholu 56,5%, cena ok 490zł

Moja ocena 6,5/10

1. Tragiczna 2. Mierna 3. Słaba 4. Przeciętna 5. Dostateczna  

6. Dobra 7. Solidna 8. Bardzo dobra 9. Znakomita 10. Boska

degustacja#80 MACKMYRA Moment 07 SKOG

MACKMYRA Moment 07 SKOG

Szwecja

skog

Szwecja po raz drugi! Ten pierwszy odszedł szybko w zapomnienie za sprawą Mackmyra Special 07, która nie porwała mnie jak „Joyride” od Roxette 25 lat temu. Na pierwszy rzut oka jest jednak zdecydowanie lepiej. Butelka wygląda bardzo ładnie a uwagę przykuwa metalowa elegancka etykieta z grawerką. Skoro degustujemy również oczyma to zaczęło się naprawdę dobrze. A co kryje wnętrze tej ładnej butelki ?

Skog nie deklaruje wieku, dojrzewał co najmniej 3 lata w beczkach po winie z borówek i jagód. Składniki w przypadku Mackmyra Whisky są zawsze regionalne : szwedzki dąb, jęczmień od miejscowych rolników oraz torf pochodzący z dna Bałtyku.

Nos – borówki w śmietanie, cukier puder, ananas z puszki, mech

Smak – słodki, owoce leśne, lukier, ciasteczka maślane oraz delikatne nuty dymne

Finisz – długi z akcentem jagód i chili

W trzech zdaniach: Naprawdę ciekawa whisky. Dominujące nuty jagód przewijające się przez cały proces konsumpcji sprawiają, że whisky ta posiada swoją indywidualność. Wszystko całkiem nieźle komponuje się w dobrej mocy alkoholu, który jest świetnie ukryty.

Zawartość alkoholu 52,4% , cena ok 650zł

Moja ocena 6,5/10

1. Tragiczna 2. Mierna 3. Słaba 4. Przeciętna 5. Dostateczna  

6. Dobra 7. Solidna 8. Bardzo dobra 9. Znakomita 10. Boska

degustacja#79 AMRUT Single Cask Port Pipe Peated

AMRUT Single Cask Port Pipe Peated

Indie

IMG_9221

Na dzisiejszy wieczór polecam spotkanie z indyjską whisky. Amrut stale podbija serca miłośników whisky na całym świecie, także i moje. Po doświadczeniach z Fusion dziś wpadł mi w ręce Single Cask finiszowany w beczkach po Porto, do produkcji którego użyto szkockiego, torfowego jęczmienia. Butelkowanie z mocą beczki na poziomie 59%, brak barwienia karmelem oraz filtracji na zimno to właściwości, które zdecydowanie zachęcają do spożycia.

Jaka na pierwszy rzut oka jest różnica pomiędzy opisywaną Fusion a dzisiejszą Port Pipe Peated ? Mianowicie taka, że przy degustacji tej pierwszej miałem na stole całą butelkę, a dziś mam tylko 50ml. Resztę ocenić mogę tylko w jeden znany mi sposób, który przedstawiam poniżej.

Nos – czekolada, popiół, mokra gleba, winogrona, dym oraz nuty korzenne

Smak – delikatnie słony, wędzony boczek, winogrona, cytrusy, cynamon i torf

Finisz – długi, słodki i pikantny z akcentem torfu

W trzech zdaniach: szkoda, że miałem tylko 50ml… Na opis wystarczy, jednak do zaspokojenia powstałych chęci to zdecydowanie za mało. To jedna z tych whisky, którą długo wąchasz zanim zdecydujesz się jej napić. Polecam.

Zawartość alkoholu 59%, cena ok 480 zł

Moja ocena 7/10

degustacja#72 KAVALAN SOLIST Sherry Cask

KAVALAN SOLIST Sherry Cask

Tajwan

kavalan

Kavalan to pierwsza wytwórnia whisky na Tajwanie. Nie doszukujmy się tutaj historii rodem ze Szkocji. Destylarnia ta działa zaledwie od 2006 roku i w kilka lat zyskała uznanie wśród krytyków whisky na całym świecie, zdobywając liczne nagrody na festiwalach branżowych. Wysokie temperatury oraz duża wilgotność powietrza sprawiają, że whisky na Tajwanie dojrzewa bardzo szybko.

Opisywany Solist to single cask, który leżakował w beczkach po sherry Oloroso, nie był filtrowany na zimno ani barwiony karmelem (imponujące jeśli spojrzycie na tę barwę!)

Nos – aromat sherry zwala z nóg! jest tu gałka muszkatołowa, eukaliptus, galaretka owocowa, trochę dębu i pomarańcz

Smak – sherry, rodzynki, kawa inka, orzech laskowy i nuty drzewne

Finisz – długi, oczywiście sherry, lekko dębowy z nutą kardamonu

W trzech zdaniach: Pierwszy łyk to jak bokserski nokaut lewym sierpowym. Potęga sherry, alkohol na dobrym poziomie, znakomicie wypełnia kubki smakowe. Cóż… tanio nie jest ale.. trzeba koniecznie spróbować Kavalan Solist Sherry Cask – choćby sampla.

Zawartość alkoholu 57,8% , cena ok 700 zł

Moja ocena 7,5/10