degustacja#112 CROWN ROYAL Northern Harvest Rye

CROWN ROYAL Northern Harvest Rye

Kanada

crown-royal

Dziś w moją dłoń wpadła kanadyjska whisky mieszana, składająca się w 90% z destylatów żytnich. Za chwilę wpadnie w moje gardło, jednak zanim tak się stanie warto by przypomnieć, że whisky ta została uznana przez Jima Murray’a za najlepszą w roku 2015 otrzymując bagatela 97,5/100 pkt. Biorąc pod uwagę fakt, iż sam producent w momencie wypuszczania na rynek tej edycji określił ją jako idealna do koktajli, werdykt mógł wzbudzić kontrowersje.

Gwoli przypomnienia Koktajl alkoholowy lub w skrócie koktajl, zwany też popularnie drinkiem to napój alkoholowy uzyskiwany przez połączenie różnych rodzajów alkoholi, płynów niebędących alkoholem, dodatków w postaci specyficznych przypraw i substancji barwnikowych. Koktajl Mołotowa natomiast, to rodzaj prymitywnego granatu zapalającego w postaci szklanej butelki wypełnionej łatwopalną cieczą. Ciekawe którą opcję autor miał na myśli?  🙂

Mimo zaleceń producenta postanowiłem jednak whisky tej się napić, a na dodatek bez udziału soków, przypraw, lodu czy choćby kolorowych parasolek 🙂

Nos – zaraz po nalaniu owocowy i słodki, jabłko, morele, beza, eukaliptus, jednakim im dłużej postoi w kieliszku jej bukiet przechodzi w wytrawny, trawiasty wręcz bimberkowy

Smak – początkowo łagodny, szarlotka z cynamonem, borówki, agrest, później nuty dębu i gałki muszkatołowej, jednak cały czas gdzieś przewija mi się ten bimber.

Finisz – średniej długości z goryczką i śladami agrestu.

W trzech zdaniach: Ta whisky nie sprawiła mi wiele przyjemności, nie znalazłem w niej nic co chciałbym zapamiętać. Wykorzystanie jej do koktajlu Mołotowa pewnie byłoby przesadą, a i stężenie alkoholu za małe. W drinku z palemką może faktycznie spełnić swoją rolę. Pozostaje zatem pytanie: Whisky roku czy lobbing roku…?

Zawartość alkoholu 45%, cena ok 300zł (0,75l)

Moja ocena 2,5/10

Reklamy