degustacja#252 GLEN SCOTIA 2007 Single Cask Selection Winter 2018 – Bordeaux Red Wine

GLEN SCOTIA 2007 Single Cask Selection Winter 2018 – Bordeaux Red Wine

Szkocja, Campbeltown

IMG_4142

Jest Campbeltown. Jest też maturacja przez 11 lat w beczce po Bordeaux. Jest także ocena 90/100 według kilkudziesięciu ocen na Whiskybase. Czy coś tu mogło pójść nie tak?

Opisywana dziś whisky to reprezentantka serii Single Cask Selection Winter 2018. Beczka Hogshead (17/106-2) po Bordeaux została zalana w kwietniu 2007, butelkowanie z mocą 57,9% ABV nastąpiło w sierpniu 2018.

Nos – porzeczka, ciemne winogrona, wanilia, opalane drzewo, bryza morska, mech, cukier puder i powiew dymu

Smak – oj…chemia z nutami stęchlizny i zgniłego drzewa, są orzechy i migdały, gdzieś ślady bekonu, sos BBQ, sól morska i dym

Finisz – stęchlizna, zleżałe winogrona, dąb

W trzech zdaniach: Nie tak to miało wyglądać…O ile bukiet jest niczego sobie to na języku dominuje potworna chemiczność. Co prawda whisky zyskuje nieco po odstaniu ale nadal nie jest to nic godnego polecenia. Niby od butelki za 70 EUR nie powinienem oczekiwać fajerwerków, jednak Campbeltown + Bordeaux zawsze było dla mnie gwarancją solidności. Szkoda.

Zawartość alkoholu 57,9% , cena ok 350zł 

Moja ocena 3/10

degustacja#251 BOWMORE 15 Feis Ile Collection 2018

BOWMORE 15 Feis Ile Collection 2018

Szkocja, Islay

IMG_4119

fot. Justyna Pardyka Fotografie

 

Siedzisz gdzieś na szkockim klifie w jesienny wieczór. Zza pleców dochodzą trzaski drewna palonego w ognisku, a zapach zwęglonego drzewa oraz wszechobecnego popiołu nieustannie wodzi Cię za nos…

(…) otwierasz oczy i …siedzisz tylko na swojej kanapie…

IMG_4121

Opisywana dziś whisky to specjalne wydanie na festiwal Feis Ile w roku 2018. Jest to wersja limitowana w ilości 3000 butelek.  Destylaty komponujące tę whisky spędziły 15 lat w beczkach po Oloroso Sherry pierwszego napełniania. Butelkowanie nastąpiło z mocą beczki na poziomie 52,5% ABV.

Nos – bardzo intensywny i soczysty!  Jest wyraźne drzewo czereśni, amaretto, marcepan, potem ciemna czekolada i kakao. Jest też mocny popiół i morski piasek. Dalej słodkie wiśnie i babcine zakurzone konfitury, które wyjadałem po kryjomu w dzieciństwie. WOW co za bukiet!

Smak – Wyraźny charakter Bowmore z surowym drewnem i subtelnym torfem, który idealnie kooperuje z wiśnią i suszoną śliwką. Jest gorzka czekolada, marcepan i cały czas obecny popiół, który oprósza wszystkie zakątki kubków smakowych.

Finisz – długi i dymny z taninami i soczystymi czerwonymi owocami, a także pozostającym na długo olejem silnikowym.

W trzech zdaniach: Cóż za whisky! Urzekła mnie od pierwszego wdechu po ostatni fenol, który utrzymywał się na moim języku jeszcze długo po ostatniej porcji. Jest bardzo intensywna i oleista, ślinianki pracują cały czas na pełnych obrotach. Jeśli podczas picia mlaskasz to wiadomym jest, że to był dobry wybór 🙂 Siedziałem tylko na kanapie, a czułem się jakbym spędzał czas nad brzegiem morza podczas jednego z jesiennych wieczorów.

Zawartość alkoholu 52,5% ,  cena ok 900-1000zł

Moja ocena 8/10

IMG_4120

degustacja#248 BRUICHLADDICH Micro Provenance BURGUNDY vs RIVESALTES

BRUICHLADDICH Micro Provenance Series

Szkocja, Islay

Pochodzą z jednej destylarni, reprezentują serię Micro Provenance, starzone były w beczkach po francuskim winie – jedna w beczce po Rivesaltes, druga po Burgundach. Obydwie w wersji Cask Strenght z butelkowaniem na poziomie 63,9% vs 63%. Na pierwszy rzut oka wiele tu spójności, różni je jednak wiele. Zapraszam na siostrzany pojedynek pomiędzy Bruichladich 2007 Rivesaltes a Bruichladdich 2006 Burgundy.

Nos

Rivesaltes – czekoladki Mon Cheri, tytoń, mokre drewno, wanilia i lukrecja

Burgundy – ocet balsamiczny, zioła, perfumy, kostka rosołowa, gaza opatrunkowa, kwaśne wiśnie

Rivesaltes wygrywa jednoznacznie. Ładny, słodki i dobrze ułożony bukiet z nieźle ukrytym alkoholem. Burgundy jest alkoholowa, bukiet ma specyficzny i nie mogę go nazwać przyjemnym.

Smak

Rivesaltes – sezamki, wiśnie, galaretka wieloowocowa, pudding waniliowy, toffi, migdały, rodzynki

Burgundy – czereśnie, maliny, majeranek, magi, mokry tytoń i dąb

Rivesaltes lepsza ponownie ukazując ładny winny i owocowy profil. Wszystko jest tutaj spójne ze sobą. Burgundy po słabym początku pokazała wpływ beczki dodając słodyczy i wytrawności czerwonych owoców.  W tle jest jednak cały czas ten przeszkadzający niedzielny rosołek

Finisz

Rivesaltes – długi, wytrawny z dużą dawką czerwonych owoców

Burgundy – średniej długości, wytrawny z przyprawami i dębem

Klasyczny hattrick. Rivesaltes pokonuje rywala finiszując długo.

W trzech zdaniach

Spodziewałem się równego starcia jednak stało się inaczej. Pomimo, iż Rivesaltes jest młodsza o półtora roku to na każdym etapie degustacji ma więcej atutów. Od większej owocowości, przez wielowarstwowość i w końcu po lepiej ukryty alkohol. Wygrywa jednogłośnie nie pozostawiając złudzeń. 

Ogólna ocena

Bruichladdich 2007 Rivesaltes 7/10 vs Bruichladdich 2006 Burgundy 5/10

degustacja#247 HIGHLAND PARK 1999 TWA

HIGHLAND PARK 1999 TWA

Szkocja, Islands

IMG_3879

Gdy w głowie masz mętlik i myśli ul, poczekaj aż przyjdzie królowa pszczół 🙂

Zapraszam na spotkanie z Highland Park 1999 TWA.

Opisywana dziś whisky została skomponowana z destylatów leżakujących w hogsheadzie przez okres 18 lat.  Destylowana w roku 1999 w Highland Park oraz  butelkowana przez niezależnego niemieckiego bottlera The Whisky Agency jest jedną z pozycji serii Ten Years TWA.

Nos – miód, wrzos, wosk, bryza morska, cytryna, koszona trawa, ziemnista

Smak – miód, kwiaty, czarny pieprz, oliwa z oliwek, chrupkie pieczywo, szczypta soli morskiej, migdały

Finisz – średniej długości, lekki dąb, wosk, migdały

W trzech zdaniach: HP 1999 TWA rozwija się z czasem, jest dość lekka i dobrze ułożona, łatwo pijalna. Fajna rzecz, spokojna i niewymagająca. Stosunek jakości do ceny nie wypada tu jednak za dobrze. Można znacznie lepiej wydać 700-800zł.

Zawartość alkoholu 51,7% , cena ok 750zł

Moja ocena 5,5/10

degustacja#246 Aerobiczna „6 ” Murray’a czyli sposób na płaski brzuch w domu.

AEROBICZNA 6 MURRAY’a

Szkocja

IMG_2256

Wszyscy marzymy o płaskim brzuchu z pięknie wyrzeźbionymi mięśniami. Chcemy pokazywać się przecież na plażach i basenach bez żadnego skrępowania. Dobrze wyrzeźbiony  brzuch gwarantuje nam pewność siebie, powodzenie u płci przeciwnej i samoakceptację. Dlatego, niezwykle istotne jest dobranie odpowiedniego zestawu ćwiczeń. Mowa tu o Aerobicznej „6” Murray’a opracowanej specjalnie przez sir Davida.

Efekty aerobicznej „6” Murray’a (A6M) można zauważyć bardzo szybko, ale pod warunkiem, że mięśni brzucha nie przykrywa duża warstwa tłuszczu. Jeśli borykamy się z oponką i liczymy na to, że po kilku dniach „6” Muray’a da nam spektakularne rezultaty – możemy się mocno rozczarować. Gwarantowane efekty uzyskasz po 42 dniach systematycznych zajęć.

Przedstawiam Wam zatem jednodniowy zestaw ćwiczeń który możecie powtarzać każdego dnia w dowolnej konfiguracji. Każde ćwiczenie zawiera skalę intensywności.

Ćwiczenie 1

DARACH-RUADCH II 2007 

(Mystery Malt)

Zawartość alkoholu 46%, 9yo , 1st fill Oloroso Cask (900304)

Nos – słodki, czekoladowy, kwaśne wiśnie, wilgotne drewno, maliny, pastylki pudrowe, trochę perfum. Ładny, okrągły bukiet.

Smak – dość świeży, dębowy z dużą ilością goryczki na starcie, ale są pomarańcze, miód, orzechy i trochę mięty

Finisz – dość krótki i dębowy, karmel, czerwone owoce i perfumy

Whisky zagadka. Nie wiem co może być w środku. Na pewno destylat z gorzelni znajdującej się pomiędzy Rothes a Keith 😉 Dodatkowo intryguje mnie opis na etykiecie, który informuje o maturacji w beczce 1st fill Oloroso i o finiszu w takiej samej beczce

Największym atutem jest jej bukiet. Mamy tu jednak trochę za dużo świeżego dębu i perfum.

Intensywność 3/10

Ćwiczenie 2

YOUNG & OLD 2011

(Crafted Blend)

Zawartość alkoholu 50%, 7yo, Bourbon, PX, Oloroso, PX & Oloroso Finish

Nos – słony, torfowy z dobrą dawką cytrusów i popiołu, jest wanilia i wypieczony chleb, lapsang souchong, mineralny i morski.

Smak – torf, brzoskwinie, biszkopty, karmelowe ptasie mleczko, popiół i orkisz

Finisz – średnio-długi, dymny, tlące się ognisko, zalegająca popielniczka, krówki

Fajna, morska i dymna, wygładzona i nieagresywna whisky. Jest bardzo pijalna. Dobra pozycja na jesienno-zimowe wieczory. Wyczuwalny jest tu profil Caol Ila, która stanowi tu połączenie z Peatside oraz 30-letnią whisky zbożową z gorzelni Loch Lomond.

Intensywność 4/10

Ćwiczenie 3

ILE MOINE 2008

(Mystery Malt)

Zawartość alkoholu 46% , 10yo, Refill Bourbon Cask

Nos – torf, heblowane drewno, cytrusy, karmel, surowy ziemniak, wodorosty, sól, trochę jodu i mokrej gleby.

Smak – dymny i torfowy, słone karmelki, wanilia, lukrecja, przyprawy korzenne, sól morska, trochę kawy.

Finisz – średniej długości, słodki torf, świeże drewno, morskość

Dam sobie uciąć wszystkie organy jeśli to nie jest Laphroaig. Powiało i zasmakowało klasyczną, starą dziesiątką Laphroaiga, czymś znacznie lepszym niż możemy kupić obecnie. Solidna, dobrze zbalansowana pozycja.

Intensywność 5/10

Ćwiczenie 4

INVERGORDON 1987

(Select Grain)

Zawartość alkoholu 54%, 30yo, Bourbon Barrel, Refill Sherry Finish

Nos – słodki, skórka pomarańczy, wanilia, biała czekolada, morele, woda kolońska, zakurzone drewno, krówki

Smak – słodka i zbożowa, dużo miodu, miąższu moreli, kawa inka, toffi, landrynki wieloowocowe

Finisz – długi, orzechy, toffi, marcepan

Nie jestem wielkim fanem grainów ale ta skradła moje serce! Bukiet jest fantastyczny i na pewno nie doświadczyłem wcześniej lepszego przy grainie. Język utrzymuje równy i bogaty poziom. Bardzo dobra rzecz!

Intensywność 7/10

Ćwiczenie 5

TAMDHU 1987

(Mission Gold)

Zawartość alkoholu 50,4%, 31yo, Bourbon Barrel, Koval Bourbon Finish

Nos – słodki i owocowy, wanilia, beza, czereśnie, strudel brzoskwiniowy, zioła, skórzany pasek, rodzynki

Smak – słodki i owocowy, wiśnie, eukaliptus, zioła, pastylki pudrowe, menthol, gorzka czekolada, migdały, słodkie brzoskwinie i śliwki

Finisz – długi, owocowy, wytrawny

Pięknie zbalansowana, owocowa dawka oldschool’u . Wszystko się tu zgadza, czas płynie wolniej.

Intensywność 7,5/10

Ćwiczenie 6

CRAIGELLACHIE 2011

(Spirit of Speyside – Festival Release)

Zawartość alkoholu 60%, 8yo, PX & Oloroso Sherry (#180014)

Nos – bimber, bataty, miód, śliwowica, rodzynki, masło orzechowe, karmel, zleżałe mięso

Smak – wyraźniejsze akcenty sherry, dojrzałe śliwki i maliny, dużo słodu, dużo młodego alkoholu i dębowych nut, brązowy cukier, pudding waniliowy

Finisz – średniej długości, alkoholowy i śliwkowy

Najlepsze zostawia się na koniec, tutaj jednak nie zagrało tak jak się spodziewałem. Wyraźnie młoda, nie do końca jeszcze moim zdaniem ułożona whisky. Aż miło się wspomina festiwalową Allt-A-Bhainne 2009 PX z roku poprzedniego…

Intensywność 3,5/10

Wiecie już jak ćwiczyć i jak dozować odpowiednie figury. Życzę Wam wytrwałości i  dużej samodyscypliny w dążeniu do celu. Warto dokumentować swoje postępy fotografiami. Polecam 🙂

#mike

 

 

 

 

 

degustacja#245 KILKERRAN 8 (Re-charred Oloroso Sherry Cask)

KILKERRAN 8

Szkocja, Campbeltown

IMG_3336.JPG

To miał być jeden mały rozpoznawczy dram. Skończyło się na czterech, potem na kolejnych trzech. Najnowsza Kilkerran 8yo niemożliwie wciąga…Ciężko się od niej oderwać. Zapraszam na spacer.

Opisywana dziś whisky to najnowsze wydanie stajni Glengyle. Tegoroczna ósemka dojrzewała w wypalanych beczkach po sherry Oloroso i została zabutelkowana bez rozwadniania z mocą 57,1% ABV. Powstało 15000 takich butelek.

Nos – od samego początku ton dyktują tu czerwone owoce wraz z paloną dębiną. Są słodkie śliwki i wiśnie, trochę piwnicznego kurzu, dużo dymu, tlące się ognisko, przypalony bekon. Znajduję także słodkie nuty miodu oraz wanilii. Super bukiet, szczególnie o tej porze roku idealnie komponuje się z otaczającą nas aurą. 

Smak – whisky ma wspaniałe oleiste ciało…Na wstępie wyraźny dym, i popiół, dawka świeżej dębiny i tytoniu, są rodzynki, śliwki, kawa, trochę imbiru i pieprzu. Uwielbiam takie połączenia. Pomimo wysokiej mocy whisky jest niezwykle pijalna.

Finisz – długi, dym torfowy i rozgrzewający imbir, espresso.

W trzech zdaniach: Mam słabość do Campbeltown. Mam słabość do charakteru whisky tam produkowanej, a szczególnie do tych starzonych czy finiszowanych w beczkach po czerwonych winach, tych wzmacnianych i nie. Lubię gdy pomino kombinacji styl destylarni zostaje zachowany, tak właśnie jest tutaj. Lubię też gdy za naprawdę uczciwe pieniądze otrzymujemy udaną butelkę. Wszystko mi się tu pięknie zgadza więc na jednej butelce na pewno się nie skończy. Lubię to!

Zawartość alkoholu 57,1% Cena ok 285zł

Moja ocena 6/10

degustacja#244 BUNNAHABHAIN 2005 Palo Cortado

BUNNAHABHAIN 2005 Palo Cortado

Szkocja, Islay

IMG_3250 2

Palo Cortado czyli przekreślona kreska, tak bowiem oznaczane są beczki Sherry Fino, które w procesie dojrzewania niespodziewanie stracą warstwę drożdży i samoistnie wytwarzają sobie dostęp do tlenu. Jest to wino dość drogie, a przede wszystkim rzadkie gdyż tylko 1% do  2% winogron używanych do producji Sherry naturalnie tworzy Palo Cortado.

To moje pierwsze zetknięcie z finiszem whisky w beczce tego typu więc jestem bardzo ciekawy jak jedna z moich ulubionych destylarni Bunnahabhain poradziła sobie w procesie finiszowania destylatu w tychże właśnie baryłkach.

Destylat, który został użyty to skomponowania tego malta leżakował od 2005 roku w beczkach po whisky by po 10 latach, na kolejne 3 lata zostać przelanym do baryłek po Palo Cortado. Butelkowanie w mocy beczki przy 55,5% ABV miało miejsce w kwietniu 2018. Nie ma tu mowy o filtracji na zimno czy barwieniu karmelem. Powstały 624 takie butelki.

Nos – umiarkowanie słodki i wytrawny, wanilia z gruszką, brzoskwinia, sporo akcentów winnych oraz wymrażanego cydru z jabłek. Znajduję też delikatne nuty piwniczne oraz konfitur z jasnych owoców. Jest dużo miodu oraz trochę migdałów.

Smak – słodki i owocowy, strudel jabłkowy, wypieczony chleb, ślady lekkiego dymku i morskości, masło orzechowe, mirabelka i krówki

Finisz – średniej długości, słodki i owocowy z akcentem pieprzu i tytoniu.

W trzech zdaniach: Pyszna Bunka…mniam! Przy jej dużej owocowości i wytrawności zarazem udało się w pełni zachować charakter tej gorzelni. Pije się ją łatwo i przyjemnie co nie oznacza, że jest prosta i płaska – nic z tych rzeczy. Whisky jest wielowarstwowa i dobrze ułożona. Tylko ta cena mogłaby być przynajmniej połowę niższa…Próbujcie bez chwili zastanowienia jak tylko gdzieś ją traficie.

Zawartość alkoholu 55,5% , cena ok 750zł

Moja ocena 6,5/10