degustacja#314 BEN NEVIS 2006 Le Gus’t Selection VI

BEN NEVIS 2006 Le Gus’t Selection VI

Szkocja, Highlands

Opisywana dziś whisky została wydestylowana w lutym 2006 roku, butelkowanie natomiast miało miejsce w sierpniu 2016. Cały ten okres destylat pracował w beczce typu Butt po sherry Oloroso. Brak filtracji na zimno, brak barwienia karmelem oraz butelkowanie z naturalną mocą na poziomie 51,3% ABV. Whisky stanowi jedną z serii Selection VI i została wydana przez francuskiego niezależnego bottlera Le Gus’t.

Nos – drzewo sandałowe, ławka kościelna , polewa czekoladowa, ziele angielskie, pasta do butów, herbata

Smak – wytrawnie, cierpkie wiśnie, kakao, tytoń, konfitury wieloowocowe , czekolada, orzechy

Finisz – średniej długości, popiół, parafina, rodzynki, kawa

W trzech zdaniach: Przyjemna, dobrze ułożona i nieoczywista whisky z dużą ilością wytrawnych czerwonych owoców oraz śladami tytoniu, popiołu a nawet parafiny. Jak na dość młodą pozycję whisky jest wielowarstwowa i dobrze zbalansowana z bardzo dobrze ukrytym alkoholem. Warto spróbować.

Zawartość alkoholu 51,3% , cena ok 700zł

Moja ocena 5,5/10 – 87/100

degustacja#189 BEN NEVIS 1991 Signatory Vintage (26yo)

BEN NEVIS 1991 Signatory Vintage (26yo)

Szkocja, Highlands

Lubię kontrolę, starannie dobieram co płynie mi w żyłach! 🙂

Ben Nevis to jedna z moich bardziej ulubionych destylarni. Do tej pory chwile z wypustami tej gorzelni należały do szczególnie udanych. Tym razem nie było inaczej!

Whisky, która Wam dziś przedstawiam pochodzi z serii Cask Strenght Collection i została wydana na rynek przez niezależnego bottlera Signatory Vintage w ilości 598 butelek. Destylaty, z których skomponowana została dzisiejsza szkocka spędziły 26 lat w beczce typu sherry butt. Oczywiście Ben Nevis 1991 ma naturalny kolor i nie była filtrowana na zimno.

Nos – owocowy i wyważony, nie jest tak słodki jak zakładałem, przewija się tu dużo mięty, eukaliptusa a także trochę przypraw. Dopiero po kilku chwilach wychodzą nuty słodsze, owocowe. Jest mango, papaja i są czereśnie. Jest także wanilia.

Smak – tutaj już od samego początku sherry daje o sobie znać. Nuty wiśni, śliwek i granatu nie mają charakteru oldschoolowego, są natomiast głębokie i wyciskają moje ślinianki na maksa! Jet też budyń waniliowy z cynamonem, papaja, landrynki wieloowocowe i znikoma goryczka.

Finisz – długi i soczysty, papaja z eukaliptusem oraz biała czekolada

W trzech zdaniach: Kompleksowa, soczysta i bardzo równa whisky. Trzeba dać jej troszkę więcej czasu po nalaniu do kieliszka a na pewno ukaże swoje walory. Smak jest głęboki i dojrzały a balans zachowany bardzo dobrze. Dawka solidnego malta! Polecam 🙂

Zawartość alkoholu 56,5% , cena ok 700zł

Moja ocena 7/10

degustacja#185 BEN NEVIS 1990 Silver Seal

BEN NEVIS 1990 Silver Seal

Szkocja, Highlands

Mówi się, że whisky szkodzi zdrowiu…ale zwykle kiedy jej brakuje! Ponieważ zdrowie jest dla mnie sprawą priorytetową, wolę dmuchać na zimne. Dzisiejszy wieczór profilaktycznie spędzam z 22-letnią whisky wydaną przez niezależnego włoskiego bottlera Silver Seal.

Przedstawiana dziś whisky była destylowana w roku 1990, butelkowanie z mocą beczki na poziomie 60,4% ABV nastąpiło w listopadzie 2012 roku. Jest to singlecask. Z beczki nr 536 powstało 597 butelek. Oczywiście whisky ma naturalny kolor i nie była filtrowana na zimno.

Nos – słodki i owocowy, wiśnie, palony cukier, laska wanilii, śliwki, nuty skórzane i tytoniowe. Piękna głębia czerwonych owoców przykryta oldschool’em.

Smak – bogaty i słodki, wiśnie, czekolada, sporo eukaliptusa, herbata oraz lekka dębowa goryczka wpleciona w konfiturę wieloowocową. Są także tropikalne akcenty papai i brzoskwini, które dopełniają złożoności tego drama.

Finisz – średnio-długi, wiśnia, eukaliptus, creme brulee. 

W trzech zdaniach: Bogata, złożona i kompleksowa whisky. Mamy tu wszystko czego szukają miłośnicy beczek po sherry. Whisky jest równa i wielowarstwowa. Bardzo fajnie otwiera się z niewielką ilością wody. Brakuje może nieco dłuższego finiszu ale mimo wszystko będzie Pan zadowolony 🙂

Zawartość alkoholu 60,4% , cena ok 900zł

Moja ocena 7/10

 

degustacja#176 BEN NEVIS 1996 Blackadder Raw Cask

BEN NEVIS 1996 Blackadder Raw Cask

Szkocja, Highlands

Blackadder to niezależny bottler, który utrzymuje wielowiekową tradycję butelkując wybrane whisky w naturalny sposób tj. bez mechanicznej filtracji. Ta firma stosuje tylko lekką filtrację aby usunąć wszelkie pozostałości beczki z gotowego destylatu. Seria Raw Cask jest jednak zupełnie pozbawiona procesów filtracyjnych – taka jest też opisywana dziś Ben Nevis 1996, czyli whisky starzona przez 18 lat w baryłce typu hogshead i butelkowana z mocą beczki na poziomie 56,1% ABV.

Sam byłem początkowo nieco zaniepokojony gdy w moim kieliszku pływały widoczne czarne śmieciuszki. Nie przeszkadzało mi to jednak w żaden sposób podczas degustacji. Wręcz przeciwnie – czuć dzięki temu absolutnie naturalny profil trunku.

Nos – owocowy, mango, papaja, brzoskwinia, subtelny dąb, gorące toffi i czekolada

Smak – owocowy, tony soczystych tropików, papaja, ananas, mango, do tego przyjemna wytrawność beczki, wanilia, kokos, karmel.

Finisz – długi, tropikalny z lekkim pieprzem

W trzech zdaniach: Ależ ona jest pyszna! Takiego zderzenia z tropikami szczerze mówiąc nie pamiętam. Whisky jest oleista, pełna i równa. Jest tak soczysta jakby ją ktoś przepuścił przez sokowirówkę. Bardzo udany bottling Blakadder’a.

Zawartość alkoholu 56,1% , cena ok 600-700zł

Moja ocena 7/10