degustacja#201 BENROMACH 10

BENROMACH 10

Szkocja, Speyside

Benromach10

W ubiegłym roku podczas wizyty w Szkocji dzięki uprzejmości Johnnies Whiskies miałem okazję zwiedzić tę destylarnię, wrzucałem już także u siebie opisy kilku butelek od Benromach’a ale gdzieś do tej pory zabrakło opisu podstawki.  No więc niech się stanie:)

Benromach 10 to whisky stworzona z destylatów leżakujących przez 9 lat w baryłkach po bourbonie (80%) oraz sherry (20%). Na ostatni rok maturacji destylaty zostały zmieszane i przelane do beczki typu butt po sherry Oloroso. Nie ma tu mowy o barwieniu karmelem czy filtracji na zimno.

Nos – lekko dymny, dębowy, trzeba dać jej chwilkę a doświadczymy nut pieczonych jabłek, ciasta drożdżowego, cytrusów, cynamonu a nawet malin.

Smak – goryczka w pierwszym etapie i znów dąb jednak po chwili wychodzi cynamon, rodzynki, miód, pomarańcze, słód i karmel. Wszystko w towarzystwie delikatnego dymu.

Finisz – średniej długości, dębowy, mineralny, wiśnia i torf

W trzech zdaniach: Bardzo przyjemnie skomponowana podstawka. Mamy akcenty bourbonu, sherry i do tego cały czas przewija się tu delikatnie tlący dymek. Początkowo może Was drażnić nadmiar dębu ale jak dacie jej chwilę to się przed Wami otworzy.

Zawartość alkoholu 43% , cena ok 190zł

Moja ocena 4/10

degustacja#89 BENROMACH 10yo 100 proof

BENROMACH 10yo 100 proof

Szkocja, Region Speyside

fot. Jan Sokołowski
b100

Komunijna niedziela. Wszyscy dobrze wiemy, że to jedno z nielicznych spotkań rodzinnych, gdzie na stole nie zastaniemy grama alkoholu. Jeśli więc pić w tym dniu nie wypada, to może zamiast wręczać kolejny łańcuszek, wręcz dobrą whisky. Po dziesięciu latach, gdy już nasze komunijne dziecko będzie mogło legalnie spożywać, może się okazać, że prezent ten był dobrą inwestycją bo wartość komunijnej butelki wzrosła kilkukrotnie. Oczywiście wiemy, że zabutelkowana whisky się nie starzeje jednak patrząc na rynek, który zalewany jest trunkami bez deklaracji wieku, taka np. 10-letnia butelka może być już unikatem.

Po bardzo udanym spotkaniu z Benromach Peat Smoke 2006, dziś mam przyjemność (taką mam nadzieję) doświadczyć dziesięciolatka 100 proof, który został zabutelkowany na szlachetnym poziomie, bo z mocą aż 57%.

100 proof to beczki po bourbonie oraz sherry Oloroso. Whisky nie była filtrowana na zimno ani barwiona karmelem.

Nos – jabłka, gruszki, sherry, trociny drzewne, mielone migdały, trochę dymu

Smak – Czuć tu dużą moc. Słodycz, goryczka i słony posmak – wszystko tu jest i próbuje ze sobą współgrać – trzeba powiedzieć, że udanie. Jest mleczna czekolada, pieprz, są maliny, migdały, miód oraz trochę torfu i soli morskiej

Finisz – dobrej długości, czekoladowy i lekko dymny

W Trzech zdaniach: Bardzo dużo się tu dzieje, troszkę jednak mi tu przeszkadzają te słone akcenty ale dla innych na pewno będą one dużą zaletą. 100 proof bardzo ładnie otwiera się po dodaniu odrobiny wody. Znam wielu fanów tej whisky, mnie chyba jednak bardziej do gustu przypadła podstawowa dziesiątka – być może to kwestia dnia 🙂 Na pewno jest to trunek warty doświadczenia.

Zawartość alkoholu 57% , cena ok 300 zł

Moja ocena 5/10