degustacja#294 BOWMORE 2003 CA

BOWMORE 2003 CA

Szkocja. Islay

Pijesz i widzisz te czerwone okna Nikiszowca, górniczą spuściznę i śląską gościnność. Szokujące jakże wyraźny obraz jego maluje się z każdym kolejnym jej łykiem. Niech gra i wodzi naszymi zmysłami Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia, a te czerwone okna wodzą nas na pokuszenie.

Bowmore 2003 Cadenhead – Authentic Collection. „Whisky ze Śląska”.

Opisywana dziś whisky została wydestylowana w 2003 roku. Proces maturacji przebiegał w hogshead’dzie po bourbonie do grudnia 2014. Z beczki tej powstały 240 butelki o naturalnej mocy 58,7% ABV. Whisky ma naturalny kolor i nie była filtrowana na zimno.

Nos – drewno opalane torfem, węgiel, sadza, amaretto, czekolada, surowe mięso, cytrusy, olej silnikowy, eukaliptus.

Smak – dużo charakterystycznego dla Bowmore’a drewna, torfu, grillowana cytryna, boczek i poziomki, skórka grejpfruta, sezam i popiół. Ależ ja uwielbiam takie brudne whisky!

Finisz – długi, oleisty, węglowy, słodkie cytrusy, mentol.

W trzech zdaniach: Jest ciężka, brudna i oleista niczym górnik wracający z szychty, a jednocześnie dojrzała, miła i słodka jak kufel piwa wychylony przez niego po grubie. Kojarzy mi się z pięknym Nikiszem i wyjątkową śląską gościnnością. Super balans, duży wpływ „soczystej” beczki i ten niepowtarzalny węgielny klimat. Uwielbiam i polecam. Niech ten obraz zostanie tu na dłużej.

Moja ocena 6/10 – 89/100

Zawartość alkoholu 58,7% , cena ok 350zł

Robert Tyczewski – dzięki za graficzne wsparcie ! 🙂

degustacja#283 LONGROW 2007 CA

LONGROW 2007 CA

Szkocja, Campbeltown

Dawno już nie wrzucałem nic od Cadenhead’s . Trafiła się jednak wielbiona przeze mnie w każdej postaci Longrow więc postanowiłem Wam ją trochę przybliżyć. Mineralny i morski destylat plus 11 lat w beczce po Porto zazwyczaj brzmią dobrze. Sprawdźmy.

Opisywana dziś whisky została wydana przed Cadenhead’s w roku 2019 i wchodzi w skład serii Wood Range. Destylat leżakował w beczce typu Refill Port Cask od roku 2007. Powstało 708 takich butelek.

Nos – ziemnisty, morski, owoce leśne, stolarnia, skórka cytryny , trochę torfu, opona samochodowa 

Smak – przypalone mięso, popiół, żelki haribo, nie brakuje owoców malin i śliwek, skórka cytryny , masło orzechowe , galaretka pomarańczowa

Finisz – długi, dużo tytoniu i popiołu  w asyście owoców leśnych i czerwonej pomarańczy 

W trzech zdaniach: Fajna kompleksowa whisky, w której beczka nie zdominowała charakternego destylatu Longrow’a. Powoli się rozwija, potrzebuje chwili ale czekanie zostaje nagrodzone. Jest dobrze, nawet solidnie lecz bez fajerwerków. Warto rozglądnąć się za sampelkiem, zakup całej butelki w obecnej cenie nie będzie jednak dobrym pomysłem.

Zawartość alkoholu 57,8% , cena ok 800zł

Moja ocena 5,5/10 , 87/100

degustacja#190 KILKERRAN 2004 Cadenhead Warehouse Tasting

KILKERRAN 2004 Cadenhead Warehouse Tasting

Szkocja, Campbeltown

To miała być zwyczajna rozbiegówka…wyszło jednak całkiem fajnie i równie dobrze ta whisky mogłaby zakończyć wieczór 🙂

Kilkerran 2004 CA to whisky, którą można zakupić jedynie podczas zwiedzania magazynu Cadenhead. Nie miałem niestety okazji być tam osobiście jednak dotarł do mnie ten uroczy sampelek widoczny na zdjęciu.

Whisky wydestylowana została w maju 2005 roku. Destylaty, z której została skomponowana spędziły 10 lat w beczce po porto by na kolejne 3 lata mogły zostać przelane do baryłki po bourbonie. Butelkowanie odbyło się we wrześniu 2017 roku. Jest to single cask o naturalnej barwie i mocy. Nie zastosowano tu także filtracji na zimno.

Nos – słodycz i głębia dojrzałych czerwonych owoców, marmolady, syropu klonowego, cynamonu i mięty a w tle gdzieś morski torfowy akcent. Jest mega fajnie, fantastycznie się z nią siedzi.

Smak – słodki i owocowy, śliwki, wiśnie, maliny, wszystko soczyste i bardzo dojrzałe jak kompot z babcinej piwnicy (taki słoik zachowany na specjalną okazję!). Jest trochę mięty i pięknie wkomponowanego torfu, który ujawnia się mocniej nieco później.

Finisz – długi, owocowy i torfowy z akcentem czarnej porzeczki i kardamonu.

W trzech zdaniach: Początkowo zraziła mnie dużą porcją goryczki. Postanowiłem ją więc odstawić na dłuższy czas i gdy do niej wróciłem po ok 40min na mojej twarzy zarysował się potężny banan. Whisky zmieniła się totalnie i ukazała swoje największe atuty, o których czytaliście przed chwilą w notce degustacyjnej. Fantastyczny dram!

Zawartość alkoholu 54% , cena (?)

Moja ocena 6,5/10

degustacja#118 BUNNAHABHAIN 1976 Cadenhead’s 39yo

BUNNAHABHAIN 1976 Cadenhead’s 39yo

Szkocja, Islay

bunna39

Pech tak chciał, że andrzejki w tym roku wypadły idealnie w środku tygodnia. Jutro kolejny pracujący dzień, a urlopu jak co roku z końcem listopada pozostało już naprawdę niewiele. Choćby człowiek chciał to i tak porządnie napić się nie może. Pomyśleć by wręcz można, że skazani jesteśmy na lanie wosku przy gorącej herbacie. Jak się okazuje jednak, można załagodzić powstały konflikt interesów stosując zabieg w postaci degustacji niewielkiej ilości whisky z segmentu vintage. Dziś napiję się skromnie a dobrze! Polecam i Wam 🙂

Cadenhead to najstarszy szkocki niezalażny bottler. Firma została założona w 1842 roku przez Williama Cadenhead’a i przez lata przeżywała swoje upadki i wzloty. Na szczęście ten niezależny bottler przetrwał do dziś i do dnia dzisiejszego wydaje na rynek whisky z mocą beczki, bez barwienia oraz filtracji na zimno. Taka jest też opisywana dziś przeze mnie Bunnahabhain, destylowana w 1976 i butelkowana w 2016 roku – naturalna, prosto z trzech rodzajów beczek po sherry. Ten cudowny nektar zabutelkowano w ilości 648 szt.

bunna

Nos – bogaty i złożony, wiśnie w mlecznej czekoladzie, migdały, leśne jagody, rodzynki, wosk pszczeli, przykurzona skóra, stare meble, trawa oraz palone drewno

Smak – złożony, niesamowicie gładki i oleisty, potężne uderzenie sherry, jagody, żurawina, suszone śliwki, dzika róża, miód, tanina, tytoń i imbir

Finisz – długi, słodycz sherry, suszone owoce i chili

W trzech zdaniach: Elegancka i wspaniale zbalansowana szkocka. Bomba sherry jakiej do tej pory chyba doświadczyć nie było mi dane. Świetne wplecione nuty staroci oraz ciemnych owoców okraszone przyprawami. Wszystko tu jest tak idealne…WOW! Trzeba przyznać, że cena jak na tak wiekową whisky jest naprawdę atrakcyjna.

Zawartość alkoholu 49,4%, cena ok 2000 zł

Moja ocena 9/10