degustacja#249 CAOL ILA 1979 Douglas Laing – Old Malt Cask

CAOL ILA 1979 Douglas Laing  – Old Malt Cask

Szkocja, Islay

IMG_4035

Old Malt Cask to renomowana seria niezależnego szkockiego bottlera Douglas Laing. Podczas ostatniej domówki wraz z gośćmi rozpracowaliśmy całą butelkę 27-letniej Caol Ila wydestylowanej w roku 1979. To był udany wieczór z bardzo dobrą whisky. Szerzej o szczegółach sensorycznych prezentowanej na zdjęciu butelki przeczytacie poniżej.

Opisywana dziś whisky dojrzewała od listopada 1979 do września 2007 w baryłce po bourbonie. Nie była filtrowana na zimno i ma naturalny kolor. Niezależny bottler Douglas Laing  z beczki 3896 wydał 240 takich butelek.

Nos – dużo popiołu, zapach kościelnych ławek, kadzidło, kreda, suszone morele, subtelny torf w asyście dojrzałych cytrusów, port rybacki, toffi, bataty.

Smak – jest bardzo gładka, na pierwszy plan podobnie jak w nosie wychodzą nuty palonego ogniska, tlącego się dębu, ponad to jest też zwęglone mięso, torf jest nadal subtelny, potęguje ale nie zabija cytrusów i moreli. Są także wyraźne orzechy nerkowca, pieczone jabłko i tytoń.

Finisz – długi, dymny i torfowy, pieprz, tytoń i popiół

W trzech zdaniach: Jest świetna. Mnóstwo tu popiołu, jednocześnie whisky jest wielowarstwowa i bardzo dobrze ułożona. Jest gładka i dostojna z potężnym finiszem, który trwa i trwa w nieskończoność.

Zawartość alkoholu 50% , cena ok 1700zł 

Moja ocena 8/10

degustacja#199 SCALLYWAG 13 Douglas Laing

SCALLYWAG 13 Douglas Laing

Szkocja, Speyside

Scallywag13

Hart to nie jest ale pobiegać też lubi. Scallywag, bo o nim mowa to foksterier należący do rodziny Laingów i to właśnie stąd wzięła się nazwa opisywanej dziś blended malt whisky produkowanej przez niezależnego szkockiego bottletra Douglas Laing. Podobiznę tego pieska widzicie na etykiecie butelki. W sumie pomysł całkiem dobry bo jeśli nie masz się z kim napić to zawsze możesz napić się z psem 🙂

Postanowiłem sprawdzić dziś czy rasa ta poradzi sobie na długim dystansie czy raczej odpadnie w przedbiegach.

Tak jak wspomniałem jest to blended malt i bazuje on na destylatach pochodzących z takich gorzelni jak Glenrothes, Macallan oraz Mortlach. Te przynajmniej trzynastoletnie destylaty starzone były w beczkach po sherry Oloroso i Pedro Ximenez typu butt. Whisky ma naturalny kolor i nie była filtrowana na zimno.

Nos – owocowy ale mocno dębowy i ostry…lekko trawiasty. Jest tu jednak także wanilia, jabłka, wiśnie, cynamon i jest…bejca do drewna

Smak – owocowy i dość pikantny, śliwka, wiśnia, lukrecja, mleczna landrynka, ziele angielskie, pieprz, trochę orzechów i mocna dębowa goryczka

Finisz – krótki, czekolada deserowa, rodzynka i sporo dębu

W trzech zdaniach: Nie jest to typ sherry bomby…Whisky smakuje jakby była starzona w świeżych beczkach z amerykańskiego dębu a potem była tylko finiszowana w baryłkach po sherry. Za dużo jest tu tej dębowej goryczki, która mocno przykrywa przebijające się akcenty owocowe. Odnosi się wrażenie jakby były tu zblendowane znacznie młodsze destylaty – szczególnie w bukiecie. Jeśli ta butelka kosztowałaby połowę mniej to można by rozważać jej zakup, jednak w cenie powyżej 300zł znajdziemy dziesiątki lepszych pozycji. Wyścig tego foksteriera oceniam jako falstart z chwilowym odbudowaniem formy w środku dystansu i mocnej zadyszce na końcu.

Zawartość alkoholu 46% , cena ok 350zł

Moja ocena 3/10