degustacja#159 GLENLIVET 15yo Gordon & MacPhail

GLENLIVET 15yo Gordon & MacPhail

Szkocja, Speyside

Każdy dram whisky jest kawałkiem historii, nikt nie jest w stanie opowiedzieć jej do końca.

Podczas zakończonego niedawno festiwalu whisky w Jastrzębiej Górze, na stoisku Best Whisky Market zaciekawiła mnie pewna oldschoolowa butelka. Jak smakowała Glenlivet 15yo wydana przez Gordon & MacPhail na przełomie lat 70s/80s ? Postanowiłem zabrać ją na wynos i sprawdzić na spokojnie w domu.

Tak naprawdę wiem tylko tyle, że jest to stary bottling pochodzący z przełomu lat 70/80 wydany przez niezależnego bottlera z Elgin czyli dobrze nam znanego Gordon & MacPhail. Etykieta mówi niewiele. Kolor i gęstość wskazują na beczkę first fill po sherry a poziom alkoholu na wydanie w wersji cask strenght. Może Daniel i Jurek z Best Whisky Market będą w stanie podpowiedzieć coś więcej.

Nos – jest oldschool! Skóra, stare meble, pasta do polerowania drewna, rodzynki, wiśnie, eukaliptus. Pięknie ukryty alkohol, wspaniały bukiet. Można siedzieć z nosem w  kieliszku przez dłuuugi czas.

Smak – świetne uderzenie sherry, rodzynki, brązowy cukier, mięta, trufle czekoladowe, kakao. Pełne i oleiste ciało dostarczające mnóstwo przyjemności.

Finisz – średnio-długi, rozgrzewający z dużą ilością słodyczy sherry i eukaliptusem

W trzech zdaniach: To wielka przyjemność doświadczyć smaku tamtych lat. Czuć tu specyficzny charakter Glenlivet’a. Z kilkoma kroplami wody znakomicie się otwiera.Whisky jest kremowa i gęsta. To jakby esencja-baza, z której powstaje obecny Glenlivet 18. Jakby ktoś z jednej takiej butelki stworzył dwie obecne osiemnastki. 

Zawartość alkoholu 57% , cena ?

Moja ocena 7/10

degustacja#102 The GLENLIVET XXV

The GLENLIVET XXV

Szkocja, Speyside

glenlivet

Dziś obchodzimy światowy dzień wyznawania miłości. To taki dzień, w którym usta nie potrafią powiedzieć tego co mówi serce.  W takim dniu chciałbyś stanąć na przeciwko niej i zadać kilka tak ważnych pytań: Wiesz, że Cię kocham? Wiesz, że jesteś dla mnie wszystkim? Wiesz, że jesteś dla mnie najważniejsza? Wiesz, że świata poza Tobą nie widzę? Wiesz, że chcę być z Tobą na dobre i na złe? Czy w końcu: Wiesz, że chcę spędzić z Tobą resztę swojego życia…? (…)

(…) I gdy w końcu po długim finiszu otwierasz oczy i widzisz ją tak bezbronną i chętną by powtórzyć ten łyk znowu, uświadamiasz sobie jak bardzo pokochałeś whisky.

Glenlivet XXI spędziła 25 lat w specjalnie wyselekcjonowanych dębowych beczkach, z czego ostatnie 2 lata leżakowała beczkach first fill po sherry Oloroso. W roku 2014 podczas World Whisky Awards whisky ta zdobyła złote medale w kategorii Best Speyside Single Malt oraz Speyside Single Malt 21 years and Over

Nos – bogaty, ciemna czekolada, głębokie sherry, eukaliptus, palony cukier, pieczone jabłka, kakao oraz ślady dębu

Smak – gładki i łagodny, początkowo słodki – soczysta wiśnia w asyście czekolady, ciasteczka maślane, dojrzałe jabłka, rodzynki, lukrecja, migdały; po chwili daje o sobie znać przyjemna  dębowa goryczka. Gdzieś na języku kłębią się także przyprawy korzenne.

Finisz – długi, dębowy z akcentem migdałów

W trzech zdaniach: Gładki i słodki nektar uzbrojony w tony sherry. Daje ogromną radość z picia i dostarcza przyjemnych bodźców. Obowiązkowa pozycja do zaliczenia.

Zawartość alkoholu 43%, cena ok 1300-1400zł

Moja ocena 7/10

degustacja#90 GLENLIVET Founder’s Reserve

GLENLIVET Founder’s Reserve

Szkocja, Region Speyside

IMG_9994

Kto z Was nie widział nigdy tej butelki na marketowych półkach? Obecnie, oprócz Glenfiddich 12yo to chyba najpopularniejsza pozycja na stoiskach alkoholowych. Founder’s Reserve jest hołdem dla George’a Smitha – założyciela destylarni Glenlivet. To edycja, która w 2014 roku zastąpiła powszechnie znaną i lubianą wersję 12yo. Zastępowanie podstawowych wypustów  (najczęściej 10yo i 12yo) wersjami bez deklaracji wieku (NAS) to już bardzo częsta praktyka stosowana przez producentów whisky. Takie postępowanie gorzelnie tłumaczą coraz większym popytem na whisky słodowe i co za tym idzie coraz większymi brakami w magazynach.

Destylaty wykorzystane do produkcji FR pochodzą z beczek po Bourbonie, zarówno świeżych jak i tych ponownie napełnianych.

Nos – wanilia, jabłko, miód, delikatne nuty kwiatowe, lekko winny aromat

Smak – bardzo delikatny,  jabłko, wanilia, gruszka, toffi, herbatniki maślane

Finisz – krótki, owocowy, lekko dębowy

W trzech zdaniach: Wielkie rozczarowanie. Słaby bukiet, płasko na języku oraz krótkie wykończenie. Można by napisać „idealna na początek przygody z maltami” … ale nawet tak nie jest. Być może komuś z Was przypadła do gustu, ja jednak ubolewam nad faktem, iż Glenlivet 12yo ma tak słabego następcę…

Zawartość alkoholu 40%, cena ok 130zł

Moja ocena 2/10