degustacja#302 LAPHROAIG 10 Cask Strength batch #012

LAPHROAIG 10 Cask Strength batch #012

Szkocja, Islay

Miłość jest wtedy, kiedy na trzeźwo też się sobie podobacie. Miłość jest też wtedy, gdy od lat jesteście niezmienni. Wreszcie miłość jest też wtedy gdy chcesz ją zabić lecz ciagle odkładasz to na jutro.

Laphroaig 10 Cask Strenght – wiecznie piękna, niezmienna od lat i zawsze w zasięgu ręki. To miłość.

Opisywana dziś whisky jest dwunastym wydaniem z serii Cask Strength. Jest to kupaż destylatów starzonych przez conajmniej 10 lat w beczkach po bourbonie, butelkowanych z naturalną mocą, nie filtrowanych na zimno i nie barwionych karmelem. Sprawdźmy czy bardzo różni się od swoich poprzedniczek.

Nos – dużo fenoli i sporo dymu, sól morska, grillowane mięso, cytrusy, jodyna, tlące się drewno, bandaże

Smak – słodki torf, wanilia, miód, syrop klonowy, glony, czarny pieprz, jodyna, tarta cytrynowa z cynamonem

Finisz – długi i rozgrzewający, orzechy, pieprz, jodyna, tytoń i dym torfowy

W trzech zdaniach: Nadal trzyma poziom do, którego zdążyła nas już przyzwyczaić. Jest jakby od lat niezmienna, powtarzalna i to jest jej siła. Whisky jest pełna, oleista i dobrze zbudowana. Alkohol fantastycznie ukryty, a wszystkie warstwy i smaki są wyraźne i występują kolejno po sobie jak w książce. Kolejny bardzo udany batch i jak zwykle uczciwy stosunek jakości do ceny.

Zawartość alkoholu 61% , cena ok 400zł

Moja ocena 6/10 – 89/100

degustacja#36 LAPHROAIG 10YO

LAPHROAIG 10YO

Szkocja, Region Islay

laphroaig10

LAPHROAIG – tej marki nikomu nie trzeba opisywać. To klasa sama w sobie. Już od samej wymowy la’frojg w głowie gromadzą się ciężkie dymne, torfowe, morskie i wędzone akcenty.  Aromaty te, mój przyjaciel określa mianem „podkładów kolejowych” i muszę mu  przyznać, że określenie to bardzo pasuje do tego właśnie przedstawiciela regionu Islay. 

Po tym jak podczas jednej z moich pierwszych degustacji rozpływałem się nad Laphroaig Quarter Cask, dziś mam okazję opisać tak zwaną podstawkę, czyli wersję dziesięcioletnią.

Nos – bardzo intensywny zapach. Chwilę po nalaniu dym wypełnia całe pomieszczenie. Wyraźne są także morskie akcenty – wodorosty i jod.

Smak – spod mocnego dymu torfowego wyłania się delikatna wanilia, która zaraz ustępuje miejsca mocnym akcentom medycznym i dębowym. Smak jakby wędzonki obtoczonej w popiele z ogniska. 

Finisz – bardzo długi i rozgrzewający, wędzony i torfowy

W trzech zdaniach: Suuuuper łycha! Bardziej dymna od wersji QC. Uwielbiam tą intensywność  i ten torfowo-wędzony posmak pozostający w ustach jeszcze przez kilka godzin. Whisky w kategorii must have!

Zawartość alkoholu 40% , cena ok 140zł

Moja ocena 6,5/10

degustacja#3

 

LAPHROAIG Quarter Cask

Szkocja, Region Islay

l  

Do tej pory było lekko, owocowo i oczywiście smacznie. Miałem jednak ochotę na jeszcze mocniejsze doznania i postanowiłem zakupić jedną z najbardziej kultowych szkockich whisky z regionu Islay. Wybierając butelkę z tego właśnie regionu wiesz że będziesz miał do czynienia z torfem i dymem. Będąc amatorem w tym temacie zastanawiasz się tylko czy ten intensywny smak Cię odrzuci, czy zakochasz się w nim tak że nie będziesz chciał już sięgać po trunki z innych regionów. Przekonajmy się więc!

Nos – intensywny zapach, jakby stare spopielone drzewo w towarzystwie morskiego klimatu. Wyczuwalne też są akcenty cytrusowe

Smak – coś czego do tej pory nigdy nie zaznałem, szok i niedowierzanie że można wytworzyć alkohol o tak niepowtarzalnym smaku. Torf i dym dominują w moich ustach, dębowa i pieprzna przyjemność, gdzieś w tle jakiś cytrusowy owoc którego nie jestem w stanie rozpoznać

Finisz – baaaardzo długi, mocno dębowy, wędzony, dymny i pieprzny. Próbowaliście kiedyś polizać starą dębową deskę z wędzarni? Myślę że tak właśnie może smakować 

W trzech zdaniach: Na pewno nie jest to whisky dla małych chłopców Doznania są tak głębokie i intensywne…. pragniesz to powtarzać. Z jednej strony chcesz jeszcze, z drugiej szkoda Ci bo boli kiedy widzisz jak tej gęstej cieczy ubywa.
I faktycznie jest tak że możesz ją kochać lub nienawidzić – ja ją pokochałem.

Zawartość alkoholu 48% , cena ok 180zł

Moja Ocena 6/10