degustacja#212 LONGMORN 1973 Gordon & MacPhail

LONGMORN 1973 GM

Szkocja, SpeysideIMG_1713

Dwa dni temu obchodziłem swoje urodziny jednak tak wiele się u mnie od piątku działo, że dopiero dziś mam chwilę czasu dla siebie. Mogę usiąść z dobrym dramem w kieliszku, wyciszyć się i rozłożyć na czynniki pierwsze to co zaproponował nam w roku 2005 Gordon & MacPhail wypuszczając na rynek starannie wyselekcjonowaną Longmorn 1973. Ja mam 36 lat, ona 32 lata. Powinnismy się dogadać 🙂

Longmorn 1973 to single cask (no. 2198) wydana przez dobrze nam znanego niezależnego bottlera Gordon & MacPhail. Destylacja miała miejsce 13 marca 1973 roku, a butelkowanie nastąpiło 20 kwietnia roku 2005. Whisky tę tworzą destylaty leżakowane przez okres 32 lat w beczce pierwszego napełniania po sherry. Oczywiście trunek ma naturalną barwę i nie był filtrowany na zimno.

Nos – słodki i owocowy, od razu wychodzą wiśnie, eukaliptus i mleczna czekolada, za chwilę zmywacz do paznokci, pasta do mebli, a także śliwki i cappuccino. Bukiet nie jest „monsterem”,  jest nad wyraz subtelny i stonowany, pełny i bardzo zadowalający.

Smak – (…) czas stanął w miejscu! Piękny słodki i owocowy, oleisty z wyraźnymi olschool’owymi nutami sherry, śliwek, czekolady, marcepanu, eukaliptusa, cappuccino, przypieczonej skórki od chleba i śladami dębu.

Finisz – długi, rodzynki, delikatny pieprz i ciemne owoce.

W trzech zdaniach: To whisky skomponowana z klasą, wyczuciem i z ogromym smakiem. Bukiet choć bardzo dobry to nie zwiastuje tego co wydarzy się za chwilę w ustach. Mamy tu dawkę solidnego olschool’u, który rozwija się na języku z każdą dodatkową sekundą. Pusty kieliszek chciałoby się wylizać jak talerz po genialnym daniu. Wspaniała whisky!

Zawartość alkoholu 56,2% , cena ok 3200zł

Moja ocena 7,5/10

Reklamy

degustacja#162 LONGMORN 2007 9yo Creative Whisky Co.

LONGMORN 2007 9yo Creative Whisky Co.

Szkocja, Speyside

 

The Creative Whisky Company to niezależny bottler, który mimo krótkiej obecności na rynku (od 2005r) może się pochwalić naprawdę udanymi butelkami (nie tylko wizualnie!) Na stoiskach Best Whisky Market próbowałem kilku wypustów z serii Exclusive Malts i każdy z nich był godny wybrednego podniebienia. Jest to seria whisky butelkowanych z mocą beczki, bez filtracji na zimno i bez barwienia karmelem. Taka jest też Longmorn 2007, którą przedstawiam Wam dziś bliżej.

Longmorn 2007 została skomponowana z destylatów, które spędziły przynajmniej 9 lat w beczce po sherry typu hogshead (#800339). Z takiej beczki powstało 280 butelek zakorkowanych z odpowiednią mocą 55,8% ABV.

Nos – kremowa i słodka, gotowane powidła śliwkowe, polewa czekoladowa, galaretka wiśniowa, mięta oraz akcent bazylii. Jest pięknie!

Smak – słodki i owocowy, wpływ beczki sherry jest wyraźny, są tu rodzynki w czekoladzie, czeskie czerwone landrynki (te z dzieciństwa-mniam) śliwki, kakao a także dąb i mięta.

Finisz – dobrej długości, słodki, cukierkowy z delikatnym dębem

W trzech zdaniach: Dawno nie spotkałem się z tak dobrze ułożoną młodą whisky. Ma wspaniały bukiet, już chwilę po otwarciu butelki ulatnia się owocowy aromat. Na języku w miarę równo. Biorąc pod uwagę fakt, że to zaledwie 9-letnia whisky jest świetnie. Bierzcie bez zastanowienia. Stosunek jakości do ceny wypada znakomicie!

Zawartość alkoholu 55,8% , cena ok 280 zł

Moja ocena 6/10

degustacja#125 LONGMORN 1996 Signatory Vintage 18yo

LONGMORN 1996 Signatory Vintage 18yo (cask No105087, bottle 336/571)

Szkocja, Speyside

longmorn

By odciąć się na chwilę od facebookowych postów wypełnionych zdjęciami z temperaturami poniżej 20 stopni celsjusza, proponuję Wam krótką lekturę z rzadkim wypustem Longmorn’a. A jeśli Tobie również dziś udzieliło się społeczne narzekanie, że zimno, że mróz i że w ogóle kto to widział taką zimę, proponuję nalej sobie do kieliszka wysokoprocentowy trunek i nie myśl o tym co za oknem.

Destylaty znajdujące się pd korkiem spędziły 18 lat w baryłce po sherry pierwszego napełniania. Whisky ma naturalny kolor (przepiękna barwa co widać na zdjęciu poniżej) i nie była filtrowana na zimno. Butelkowanie odbyło się z mocą beczki 58,8% ABV. Wypust pochodzi od niezależnego bottlera Signatory Vintage i był przeznaczony na rynek tajwański.

kieliszek

Nos – bogaty i złożony, pierwsze skojarzenie jakby miód pitny półtorak, później wosk pszczeli, cukierki eukaliptusowe, słoik z konfiturą od babci z piwnicy, świeżo heblowane drewno, czereśnie i orzechy.

Smak – bogaty i dość złożony, sherry, praliny, mięta, marcepan, prażone migdały, dąb, odrobina tytoniu oraz ziele angielskie

Finisz – długi i rozgrzewający z akcentem marcepanu oraz wiśni.

W trzech zdaniach: Bardzo dobra whisky. Największym atutem jest jej bukiet. Mógłbym siedzieć z nosem nad kieliszkiem godzinami. Na języku mogłoby być lepiej ale daj Boże bym mógł tak narzekać przy każdej degustacji. Polecam dodać kroplę wody by poznać jej zalety. To dopiero moje pierwsze spotkanie z Longmorn, na pewno nie ostatnie.

Zawartość alkoholu 58,8% , cena —

Moja ocena 7/10