degustacja#246 Aerobiczna „6 ” Murray’a czyli sposób na płaski brzuch w domu.

AEROBICZNA 6 MURRAY’a

Szkocja

IMG_2256

Wszyscy marzymy o płaskim brzuchu z pięknie wyrzeźbionymi mięśniami. Chcemy pokazywać się przecież na plażach i basenach bez żadnego skrępowania. Dobrze wyrzeźbiony  brzuch gwarantuje nam pewność siebie, powodzenie u płci przeciwnej i samoakceptację. Dlatego, niezwykle istotne jest dobranie odpowiedniego zestawu ćwiczeń. Mowa tu o Aerobicznej „6” Murray’a opracowanej specjalnie przez sir Davida.

Efekty aerobicznej „6” Murray’a (A6M) można zauważyć bardzo szybko, ale pod warunkiem, że mięśni brzucha nie przykrywa duża warstwa tłuszczu. Jeśli borykamy się z oponką i liczymy na to, że po kilku dniach „6” Muray’a da nam spektakularne rezultaty – możemy się mocno rozczarować. Gwarantowane efekty uzyskasz po 42 dniach systematycznych zajęć.

Przedstawiam Wam zatem jednodniowy zestaw ćwiczeń który możecie powtarzać każdego dnia w dowolnej konfiguracji. Każde ćwiczenie zawiera skalę intensywności.

Ćwiczenie 1

DARACH-RUADCH II 2007 

(Mystery Malt)

Zawartość alkoholu 46%, 9yo , 1st fill Oloroso Cask (900304)

Nos – słodki, czekoladowy, kwaśne wiśnie, wilgotne drewno, maliny, pastylki pudrowe, trochę perfum. Ładny, okrągły bukiet.

Smak – dość świeży, dębowy z dużą ilością goryczki na starcie, ale są pomarańcze, miód, orzechy i trochę mięty

Finisz – dość krótki i dębowy, karmel, czerwone owoce i perfumy

Whisky zagadka. Nie wiem co może być w środku. Na pewno destylat z gorzelni znajdującej się pomiędzy Rothes a Keith 😉 Dodatkowo intryguje mnie opis na etykiecie, który informuje o maturacji w beczce 1st fill Oloroso i o finiszu w takiej samej beczce

Największym atutem jest jej bukiet. Mamy tu jednak trochę za dużo świeżego dębu i perfum.

Intensywność 3/10

Ćwiczenie 2

YOUNG & OLD 2011

(Crafted Blend)

Zawartość alkoholu 50%, 7yo, Bourbon, PX, Oloroso, PX & Oloroso Finish

Nos – słony, torfowy z dobrą dawką cytrusów i popiołu, jest wanilia i wypieczony chleb, lapsang souchong, mineralny i morski.

Smak – torf, brzoskwinie, biszkopty, karmelowe ptasie mleczko, popiół i orkisz

Finisz – średnio-długi, dymny, tlące się ognisko, zalegająca popielniczka, krówki

Fajna, morska i dymna, wygładzona i nieagresywna whisky. Jest bardzo pijalna. Dobra pozycja na jesienno-zimowe wieczory. Wyczuwalny jest tu profil Caol Ila, która stanowi tu połączenie z Peatside oraz 30-letnią whisky zbożową z gorzelni Loch Lomond.

Intensywność 4/10

Ćwiczenie 3

ILE MOINE 2008

(Mystery Malt)

Zawartość alkoholu 46% , 10yo, Refill Bourbon Cask

Nos – torf, heblowane drewno, cytrusy, karmel, surowy ziemniak, wodorosty, sól, trochę jodu i mokrej gleby.

Smak – dymny i torfowy, słone karmelki, wanilia, lukrecja, przyprawy korzenne, sól morska, trochę kawy.

Finisz – średniej długości, słodki torf, świeże drewno, morskość

Dam sobie uciąć wszystkie organy jeśli to nie jest Laphroaig. Powiało i zasmakowało klasyczną, starą dziesiątką Laphroaiga, czymś znacznie lepszym niż możemy kupić obecnie. Solidna, dobrze zbalansowana pozycja.

Intensywność 5/10

Ćwiczenie 4

INVERGORDON 1987

(Select Grain)

Zawartość alkoholu 54%, 30yo, Bourbon Barrel, Refill Sherry Finish

Nos – słodki, skórka pomarańczy, wanilia, biała czekolada, morele, woda kolońska, zakurzone drewno, krówki

Smak – słodka i zbożowa, dużo miodu, miąższu moreli, kawa inka, toffi, landrynki wieloowocowe

Finisz – długi, orzechy, toffi, marcepan

Nie jestem wielkim fanem grainów ale ta skradła moje serce! Bukiet jest fantastyczny i na pewno nie doświadczyłem wcześniej lepszego przy grainie. Język utrzymuje równy i bogaty poziom. Bardzo dobra rzecz!

Intensywność 7/10

Ćwiczenie 5

TAMDHU 1987

(Mission Gold)

Zawartość alkoholu 50,4%, 31yo, Bourbon Barrel, Koval Bourbon Finish

Nos – słodki i owocowy, wanilia, beza, czereśnie, strudel brzoskwiniowy, zioła, skórzany pasek, rodzynki

Smak – słodki i owocowy, wiśnie, eukaliptus, zioła, pastylki pudrowe, menthol, gorzka czekolada, migdały, słodkie brzoskwinie i śliwki

Finisz – długi, owocowy, wytrawny

Pięknie zbalansowana, owocowa dawka oldschool’u . Wszystko się tu zgadza, czas płynie wolniej.

Intensywność 7,5/10

Ćwiczenie 6

CRAIGELLACHIE 2011

(Spirit of Speyside – Festival Release)

Zawartość alkoholu 60%, 8yo, PX & Oloroso Sherry (#180014)

Nos – bimber, bataty, miód, śliwowica, rodzynki, masło orzechowe, karmel, zleżałe mięso

Smak – wyraźniejsze akcenty sherry, dojrzałe śliwki i maliny, dużo słodu, dużo młodego alkoholu i dębowych nut, brązowy cukier, pudding waniliowy

Finisz – średniej długości, alkoholowy i śliwkowy

Najlepsze zostawia się na koniec, tutaj jednak nie zagrało tak jak się spodziewałem. Wyraźnie młoda, nie do końca jeszcze moim zdaniem ułożona whisky. Aż miło się wspomina festiwalową Allt-A-Bhainne 2009 PX z roku poprzedniego…

Intensywność 3,5/10

Wiecie już jak ćwiczyć i jak dozować odpowiednie figury. Życzę Wam wytrwałości i  dużej samodyscypliny w dążeniu do celu. Warto dokumentować swoje postępy fotografiami. Polecam 🙂

#mike

 

 

 

 

 

degustacja#210 BUNNAHABHAIN 2001 Murray McDavid

BUNNAHABHAIN 2001 Murray McDavid

Szkocja, Islay

Bunna2001 MM

Próbuję sobie przypomnieć…ale nie potrafię. Prawdopodobnie nigdy wcześniej nie piłem whisky będącej połączeniem maturacji i finiszowania beczek Sherry i Porto. Jestem wielkim fanem obydwu wspomnianych ale czy ten mariaż może wyjść dobrze? Dla mnie to pewien eksperyment więc z wielką ciekawością sprawdzam efekt końcowy stworzony przez Murray McDavid na bazie Bunnahabhain.

Prezentowana dziś whisky została wydestylowana w roku 2001 i dojrzewała w baryłkach Sherry Butt do roku 2014 po czym została przetransportowana do Speyside i finiszowana w beczkach pierwszego napełniania po Porto. Jest to single cask o naturalnym kolorze, bez filtracji na zimno. Butelkowanie z obniżoną mocą 46% ABV. Powstało 340 takich butelek.

Nos – słodki i owocowy, rodzynki, melasa, lukrecja, kandyzowane wiśnie, dąb, cynamon i śliwki

Smak – słodki i owocowy, czerwone pomarańcze z gorzką skórką, toffifee, galaretki wieloowocowe w mlecznej czekoladzie, śliwki, tytoń, rodzynki i przewijający się cały czas w tle delikatny dym

Finisz – długi, kremowy, figi, tytoń i soczyste wiśnie z delikatną cierpkością

W trzech zdaniach:  Ta Bunna wręcz kipi soczystymi owocami. Pierwsze skojarzenie jakie przyszło mi do głowy to piwniczna spiżarka pełna przetworów. Mogłoby się wydawać, że jest mdła, jednak nic bardziej mylnego, a to za sprawą przewijającego się w tle dymu, tytoniu i dębu. Balans zachowany jest tu bardzo dobrze. Świetna pozycja do codziennego picia.

Zawartość alkoholu 46%, cena ok 450zł

Moja ocena 6/10