degustacja#296 LEDAIG Rioja Cask Finish

LEDAIG Rioja Cask Finish

Szkocja, Wyspy

Pamiętasz te czasy gdy miałeś 10 lat? Byłeś najbogatszy na świecie, słowo „dupa” było najgorszym przekleństwem, a dzieci z sąsiedniego podwórka wydawały się jakby były z innej planety. Gdy miałeś 10 lat chciałeś zobaczyć chmurę z bliska i poskakać po niej, powiedziane „na niby” zastępowało każdą rzecz podczas zabawy, a dzieląc cukierki w klasie mówiłeś „bierzcie po dwa”.

Trochę o tych cukierkach dziś i trochę tu jest na niby.

Ledaig Rioja Cask Finish – jesteś u Pani!

Opisywana dziś butelka to whisky bez określenia wieku zestawiona z destylatów leżakujących w beczkach po bourbonie i finiszu w beczkach po winie Rioja. Ledaig Rioja ma naturalny różowy kolor i nie była filtrowana na zimno.

Nos – torf, ziemistość, wodorosty, gotującą  się galaretka , misie haribo, kompot z rabarbaru

Smak – dużo torfu, popiołu, morskość, bekon, landrynki, rabarbar, guma balonowa

Finisz – średniej długości, torfowy i cukierkowo słodki

W trzech zdaniach: Strasznie zwariowana to whisky. Jest prosta, bez większej złożoności. Mocny torf, morskość i czeskie landrynki – w zasadzie nic więcej. Nie ma sensu szukać tu głębi, ale pije się ją jak jakiś torfowy likierowy kompocik z rabarbaru. Jest niczym drink z dodatkiem soku, a finisz w beczce po winie jest jakby „na niby”. Jeśli chcesz coś postawić na imprezowy stół to jest to idealna pozycja do niezobowiązującego żłopania. Cena wydaje się uczciwa.

Zawartość alkoholu 46,3% , Cena ok 185zł

Moja ocena 4/10 – 82/100

degustacja#279 TOBERMORY 12 Port Pipe Finish Limited Edition 58,6%

TOBERMORY 12 Port Pipe Finish Limited Edition 58,6%

Szkocja, Isalnds

Dobrze móc spróbować czegoś przed oficjalną premierą, a jeszcze lepiej jeśli jest to Tobermory. Skoro moja opinia na temat debiutującej w październiku Tobermory 12 Port Pipe Finish jest dla M&P Wina i Alkohole tak istotna to nie pozostaje mi nic innego niż przelać to na papier.

Opisywana dziś whisky została wydestylowana w 2007 roku i początkowo trafiła do beczek refill hogshead, a następnie od czerwca 2016 roku była finiszowana w beczkach port pipe. Mamy tu naturalny kolor oraz brak filtracji na zimno.

Nos – od początku mnóstwo soczystej śliwki, marcepanu, migdałów , nowe opony , podpałka do grilla (ta w kostkach), przypieczony tost z masłem i solą.

Smakziemnista, lekko mineralna ze smażoną śliwką,  konfiturą z malin, rogalik maślany , orzechy, świeży tytoń

Finiszdługi, czerwone owoce, tytoń i zioła 

W trzech zdaniach: Wpływ beczki po Porto jest bardzo wyraźny, szczególnie da się to wyczuć w bukiecie, który mnie szczególnie ujął. Przy dość wyraźnych akcentach wzmacnianego wina również na języku, udało się pozostawić charakter destylarni. Toberek #zawszespoko i tutaj nie jest inaczej.

Dobra wiadomość jest taka, że whisky będzie dostępna w ofercie M&P już w październiku, a zła taka, że butelek będzie zaledwie 36… Chętnych zapewne będzie kilka razy więcej więc od razu rodzi się pytanie jaki pomysł na dystrybucję tej whisky ma nasz importer? Czekamy na oficjalną informację.

Zawartość alkoholu 58,6% , cena jeszcze nieznana

Moja ocena 87/100 , 5,5/100