degustacja#320 ARDMORE 2008 BWM – Zodiac Series – Scorpio

ARDMORE 2008 BWM

Szkocja, Highlands

Opisywana dziś whisky stanowi element układanki Zodiac Series, którą konsekwentnie realizuje Best Whisky Market. Scorpion pierwsze 10 lat spędził w beczce po bourbonie, a ostatnie dwa lata w beczce (quarter cask) pierwszego napełniania po sherry Pedro Ximenez. Naturalna moc oraz barwa , a także brak filtracji na zimno to już standardowe wytyczne dla wszystkich zodiakalnych butelek. Tutaj nie jest inaczej.

Nos – tlące się drewno, subtelny torf, lekka mineralność , liść laurowy, mamba malinowa

Smak – wyrazisty torf, popiół, trochę wędzonki i wodorostów, ziele angielskie, tytoń, wiśnie, kawa, rodzynki

Finisz dłuuuugi, wiśnia, przyprawy korzenne i torf

W trzech zdaniach: Co mnie cieszy? Jako fan Ardmore jestem niezmiernie szczęśliwy, że pomimo dość długiego finiszu (jak na beczkę 1st fill i to quarter cask) udało się świetnie zachować profil tej destylarni. Te dwa ostatnie lata wpasowały się idealnie w destylat. Nic nie jest tu przeciągnięte i niczego też nie brakuje. Whisky jest nadal mroczna jak ściany samej gorzelni, a finisz tylko ją upięknił niczym czerwone kraty w oknach czy drzwi do jej warehouse’ów. Dla zobrazowania fotki, które kiedyś popełniłem na miejscu 🙂

(…) Co mnie martwi? Szybko schodzi i zmusza do zakupu kolejnej butelki. Bardzo dobra whisky i dla mnie jeden z lepszych bottlingów na naszym krajowym podwórku. Polecam!

Zawartość alkoholu 56% , cena 480zł

Moja ocena 6/10 – 89/100

degustacja#298 LOCHINDAAL 2009 BWM – Zodiac Series – Virgo

LOCHINDAAL 2009 BWM

Szkocja, Islay

Mężczyźni są kwietniem w czas zalotów, a grudniem po ślubie. Panny są majem w wieku panieńskim, ale niebo się chmurzy, gdy zmieniają się w żony.

„Jak Wam się podoba” W. Shakespeare’a to komedia z roku 1600. Ja natomiast wiem jakie są teraz Panny. Wiem jaka jest Virgo będącą kolejnym elementem zodiakalnej układanki Best Whisky Market i wcale nie trzeba być mężczyzną by dobrze ją poznać.

Opisywana dziś whisky została wydestylowana we wrześniu 2009, a jej butelkowanie nastąpiło w moje urodziny (!) w listopadzie 2020. Maturacja przebiegała w baryłce po bourbonie (R10/002-2), whisky ma naturalny kolor i nie była filtrowana na zimno. Z tej beczki powstało 167 butelek o naturalnej mocy 62,4% ABV.

Nos – masło orzechowe , sporo wanilii , torf, zioła, petrykora, wypieczony chleb, cytrusy

Smak – torf, zioła , wodorosty, sporo dymu, sól morska, bardzo dużo przyjemnego słodu, cygaro

Finisz – średni w kierunku długiego, popiół , wodorosty, pomarańcz

W trzech zdaniach: Kawał przyjemności! Ta whisky wciąga i jest nieprawdopodobnie pijalna. Wiem co mówię i mam świadków na to, że jednego wieczoru skonsumowałem znaczną część butelki 🙂 Ale do rzeczy. Mamy tu dużo pysznej, dymnej i mineralnej słodyczy z dużą ilością wodorostów i wplecionych cytrusów. Whisky jest spójna i dobrze zrównoważona. Alkohol pomimo dużej mocy zupełnie nie odczuwalny ani w nosie, ani na języku. Bardzo przypadła mi do gustu i jest to dla mnie absolutna czołówka polskich botlingów.

PS. Tomek, Krzysiek – dziękuję. Sprawiliście mi strasznie dużo frajdy 🙂

Zawartość alkoholu 62,4 % , cena 650 zł

Moja ocena 6/10 – 88/100